męczeństwa chrześcijan w minionym stuleciu obejmuje cały świat. Żaden kontynent, poza Antarktydą, nie był wolny od nienawiści wobec tych, którzy przyznawali się do Chrystusa. Świadkiem nienawiści ku Chrystusowi
była chrześcijańska Europa. Sanktuariami męczeństwa na Starym Kontynencie naznaczone są: Albania, Austria, Bułgaria, Niemcy, Polska, Rosja i Włochy. Świadkiem największego prześladowania chrześcijan,
od czasów Imperium Rzymskiego, bardziej krwawego niż to znane z Rewolucji Francuskiej, była Hiszpania.
Od początku swego istnienia aż po dziś dzień Kościołem męczenników jest Afryka, ze wszystkimi jej zakątkami: od Madagaskaru w latach 80. przez świeże w pamięci ludobójstwo w Rwandzie aż po trwającą
wciąż eksterminację chrześcijan dokonywaną przez islamistów w Sudanie. Krwią chrześcijan są także nasiąknięte ziemie centralnej i południowej Ameryki. Od krwawych prześladowań w Meksyku, przez Panamę,
Honduras, Wenezuelę i Brazylię. Paradoksalnie, chrześcijan zabijano tam zwykle, walcząc o sprawieliwość społeczną.
Po dziś dzień trwają prześladowania chrześcijańskiej mniejszości w Azji. Chiny, Korea Północna, Indonezja, Indie to tylko niektóre kraje z długiej listy. W XX w. złożono w ofierze, według ostrożnych
szacunków, 3 miliony chrześcijan. Są też tacy, którzy mówią o ponad 20 milionach ofiar nienawiści do wszystkiego, co Chrystusowe. Niezależny badacz David Barret w Encyklopedii Świata Chrześcijańskiego
twierdzi, że XX w. przyniósł dwa razy więcej tych, którzy zginęli za wiarę niż poprzednie dziewiętnaście wieków chrześcijaństwa. To był wiek świadków.
W tak zwanej „starej liturgii”, przed Soborem Watykańskim II, kapłan sprawujący Eucharystię wraz z wiernymi, po zakończeniu celebracji odmawiał modlitwę do Matki Bożej i św. Michała Archanioła. Słowa tej ostatniej ułożył papież Leon XIII, a wiązało się to z pewną niezwykłą wizją, w której sam uczestniczył.
Opisana ona została w krótkich słowach przez przegląd Ephemerides Liturgicae z 1955 r. (str. 58-59). O. Domenico Pechenino pisze: „Pewnego poranka (13 października 1884 r.) wielki papież Leon XIII zakończył
Mszę św. i uczestniczył w innej, odprawiając dziękczynienie, jak to zawsze miał zwyczaj czynić. W pewnej chwili zauważono, że energicznie podniósł głowę, a następnie
utkwił swój wzrok w czymś, co się unosiło nad głową kapłana odprawiającego Mszę św.
Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.
Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.