Reklama

Posługa kapłańska - dekanat Police (3)

Niedziela szczecińsko-kamieńska 35/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kończą się wakacje i już niedługo rozpocznie się nowy rok szkolny. Życząc zatem wszystkim duszpasterzom dobroci Boga Ojca, obfitości łask Jezusa Chrystusa, różnorakich darów Ducha Świętego, a także troski Maryi, Matki Kapłanów, pragniemy ukazać ostatnie trzy parafie dekanatu polickiego i posługę pracujących tam kapłanów.

Parafia pw. św. Kazimierza w Policach

Reklama

Parafią dziekańską tego dekanatu jest wspólnota pw. św. Kazimierza w Policach. Starania o budowę nowej parafii w Policach na nowo powstałym osiedlu rozpoczął ks. kan. Kazimierz Treder. To właśnie on rozpoczął budowę nowej parafii. 22 czerwca 1985 r. została erygowana parafia pw. św. Kazimierza. Administratorem został ks. kan. Kazimierz, który kontynuował budowę i organizował parafię. Pierwszym proboszczem mianowany został w 1986 r. ks. dr Tadeusz Uszkiewicz. Przygotowywał dwa wielkie przedsięwzięcia duszpasterskie: nawiedzenie kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w 1990 r. oraz wprowadzenie relikwii św. Kazimierza do Polic w 1991 r. W tym czasie trwały również prace budowlane. W latach 1991-99 posługę proboszcza pełnił ks. kan. Jan Kazieczko, kapłan wielkiej radości, darzący uśmiechem każdego. W tym czasie oddał do użytku dom parafialny, zaczął budowę kościoła, przygotował wprowadzenie relikwii św. s. Faustyny, nawiedzenie relikwii św. Wojciecha i figury Matki Bożej Fatimskiej. Zakończywszy posługę w Policach został przeniesiony do szczecińskiej bazyliki katedralnej. W 1999 r. proboszczem w Policach został ks. Leszek Konieczny, kapłan wielkiej otwartości i serdeczności. Przygotował kościół do konsekracji przez abp. Zygmunta Kamińskiego oraz zjazd Salezjańskich Wspólnot Ewangelizacyjnych. W 2006 r. został mianowany proboszczem w parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Pyrzycach. Na jego miejsce do Polic przyszedł ks. Waldemar Gasztkowski, dotychczasowy proboszcz parafii pw. Maki Bożej Bolesnej w Pyrzycach. Jest kapłanem bardzo życzliwym, pełnym optymizmu i radości. Podjął wiele inicjatyw duszpasterskich oraz zajął się wyposażeniem kościoła oraz budynku przyparafialnego. Poświęcone zostały nowe stacje drogi krzyżowej przez abp. Andrzeja Dzięgę, rozpoczęta została budowa organów. Po wewnętrznym przygotowaniu świątyni zostały poświęcone kaplica św. Kazimierza oraz Matki Bożej Fatimskiej i bł. Jana Pawła II. Ks. W. Gasztkowski pełni również urząd dziekana dekanatu Police. Modlitwa o nowe powołania wydała już plon w tej parafii. Z parafii wywodzą się: ks. Krzysztof Jarzynka, ks. Tomasz Mamełka, ks. Robert Szyszko, ks. Sebastian Kazimierski, ks. Norbert Sawicki, s. M. Szczepańska CSDS, s. Iwona Kopacz PDDM, s. Joanna Malinowska OCD, s. Maria Garakowska SAC, s. Bożena Boczek ZSJM, s. Irena Grzyb OCD i s. Agata Pieklak OCD.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Policach

Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Policach-Jasienicy została kanonicznie erygowana 10 marca 1973 r., jednak posługa duszpasterska była tu wcześniej. W latach 1959-69 duszpasterską opiekę sprawował ks. Bronisław Pisarek, wikariusz parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Policach. Następnie w duszpasterstwie zastąpił go ks. kan. Mieczysław Tłamacz, który w 1973 r. został pierwszym proboszczem. Na nim spoczęło zadanie organizacji parafii. Tę posługę pełnił do 1978 r. Od tego roku proboszczem był ks. kan. Zenon Borodo. Od początku pieczą objął wszystkich parafian oraz zatroszczył się o kościół parafialny. Starał się również o zabezpieczenie i odbudowanie ruin poaugustiańskiego klasztoru znajdujących się przy kościele. W parafii wciąż trwają modlitwy o nowe powołania. Z końcem sierpnia ksiądz kanonik odszedł na zasłużoną emeryturę. Nowym proboszczem został ks. Waldemar Szczurowski, dotychczasowy proboszcz w Jesionowie.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Tanowie

Najmłodszą wspólnotą w tym dekanacie jest parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Tanowie. Powstała ona 25 grudnia 1990 r. Pierwszym proboszczem został ks. dr Franciszek Kamiński, wspominany wcześniej przy omawianiu posługi kapłańskiej w Trzebieży. Podjął się on trudu tworzenia nowej wspólnoty parafialnej. W latach 1994-2000 proboszczem był ks. Jan Faron, obecnie proboszcz w Bielicach k. Pyrzyc. Pragnął on, aby mieszkańcy Bartoszewa i Sławoszewa, których w okresie letnim przybywało, mogli uczestniczyć we Mszy św. Rozpoczął sprawować Mszę św. w Sławoszewie, lecz z różnych powodów niemożliwości umiejscowienia kaplicy przeniósł ją do Bartoszewa. W 2000 r. proboszczem został mianowany ks. dr Włodzimierz Olszewski. Jest on absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Pracę doktorską przygotował z katechetyki i obronił na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego. W naszej archidiecezji służył pomocą katechetom, dla których był doradcą metodycznym i wizytatorem, pracując w Wydziale Wychowania Katolickiego Szczecińskiej Kurii Metropolitalnej. Obejmując troską duszpasterską parafian, rozpoczyna budowę nowego kościoła w centrum Tanowa. Po przygotowaniach administracyjnych już zaczynają się prace budowlane. Niech to dzieło będzie również modlitwą o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
Zakończyliśmy naszą wędrówkę po dekanacie polickim. Dziękując za ogrom dobra i łaski Bożej, którą poprzez sakramenty dają nam kapłani, prośmy w modlitwie Pana żniwa, aby nigdy nie brakowało tych, którzy będą głosić Dobrą Nowinę i wzywać do nawrócenia.

2011-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: Reklamy śmieciowego jedzenia w telewizji tylko po godz. 21

2026-01-05 18:54

[ TEMATY ]

jedzenie

Wielka Brytania

Adobe Stock

Od poniedziałku w Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz emitowania reklam śmieciowego jedzenia przed godziną 21. Celem jest ochrona dzieci przed produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru, uważanymi za najważniejszą przyczynę otyłości u dzieci.

Zakaz reklamy obejmuje nie tylko słodycze i napoje gazowane, ale także niektóre rodzaje płatków śniadaniowych, słodzonego pieczywa, czy dań gotowych zawierających duże ilości tłuszczów nasyconych, soli czy cukru - podkreślił portal BBC.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję