popularność zyskują psychoanalitycy. Jak sama nazwa wskazuje, analizują oni człowieka w jego wnętrzu. Żeby trafić do psychoanalityka, należy mieć wewnętrzne problemy. Z sobą samym. Do tego jeszcze nie wiedzieć, gdzie tkwi ich przyczyna. Zadaniem psychoanalityka jest problemy te wyodrębnić, nazwać, określić i zdefiniować.
Nie mam nic przeciwko psychoanalitykom. Zastanawia mnie jedynie, skąd wzięła się ich popularność. Czy dlatego, że warunki życia czynią w ludzkich wnętrzach takie zawirowania, że człowiek nie może sobie poradzić z samym sobą, mimo że wcześniej znajdował inne metody pomocy? Czy problemy wewnętrzne, z jakimi dziś się borykamy, są na tyle różne i poważniejsze od tych, które mieli nasi przodkowie?
Im o psychoanalizie i psychoanalitykach nawet się nie śniło. Czy może wreszcie jest to kwestia mody? Bo tak jak się ma swojego lekarza, swojego adwokata, agenta ubezpieczeniowego, wypada mieć także swojego psychoanalityka?
Podejrzewam, choć nie mam na to niezbitych dowodów, że w wielu przypadkach jest to pochodna samotności. To ona coraz bardziej nam dokucza. Nie mamy się przed kim otworzyć i dlatego potrzebny nam psychoanalityk. Przed nim można się wygadać. On ma czas na słuchanie - to drobiazg, że mu za to płacą. Cóż z tego, że gdy nie ma człowieka, można zawsze porozmawiać z Bogiem. Ale On dużej części nas wydaje się być tak daleki. Przyczyna tego poczucia leży już w nas samych. Bośmy się odczuwać bliskości Boga nie nauczyli. Jesteśmy na Niego ślepi.
Przedstawiciele policji francuskiej przekazali w poniedziałek stronie polskiej zabytkową monstrancję skradzioną w 1997 roku z kościoła w Moskorzewie w województwie świętokrzyskim. Uroczystość jej przekazania odbyła się w ambasadzie RP w Paryżu. Wkrótce cenny przedmiot wróci do kraju.
- Jest to dla mnie szczególna okazja, by podkreślić, jak ważna dla Polski jest restytucja zaginionych i nielegalnie wywiezionych z naszego kraju dzieł sztuki, którą we współpracy z polskimi placówkami dyplomatycznymi prowadzi i nadzoruje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Polskie starania o restytucję utraconych z Polski dzieł trwają w zasadzie nieustannie, a lista zaginionych obiektów jest niestety bardzo długa – powiedział na uroczystości charge d'affaires, Wiesław Tarka, pełniący obowiązki ambasadora RP w Paryżu.
Po aktach przemocy w szkołach funkcjonariusze skontrolowali ponad 108 tys. placówek i zatrzymali 167 osób – poinformowała we wtorek policja.
W całej Polsce od piątku trwają działania policji mające zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświatowych. Akcja ma związek z ubiegłotygodniowymi aktami przemocy w placówkach.
Zbliża się Koncert Pamięci Ofiar Obozu w Ravensbrück „Siła miłości”. Jego XV edycja odbędzie się 2 listopada, o godz.19. w Filharmonii im. K. Szymanowskiego w Krakowie (przy ul. Zwierzynieckiej 1).
Jak informują organizatorzy, koncert SIŁA MIŁOŚCI to cykliczne wydarzenie muzyczne, propagujące twórczość i sylwetki bohaterek niemieckiego, kobiecego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Opracowane muzycznie wiersze pozwalają poznać i upamiętnić bohaterskie więźniarki z polskiego ruchu oporu. Inspiratorem projektu jest była więźniarka KL Ravensbrück, prof. Wanda Półtawska (1921-2023).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.