W listopadzie przypadało liturgiczne wspomnienie św. Cecylii, patronki śpiewu i muzyki sakralnej. W tym dniu Kościół dziękował Panu Bogu za dar wspaniałej muzyki, bez której sprawowane w świątyniach uroczystości,
nabożeństwa i liturgie byłyby znacznie uboższe. W Chełmie uroczystości ku czci św. Cecylii miały szczególny wymiar. Po raz pierwszy w historii miasta, w przygotowania tego radosnego święta włączyły się
wszystkie działające przy parafiach schole, zespoły muzyczne oraz chóry i organiści.
W niedzielę, 21 listopada, od samego rana mury świątyń rozbrzmiewały echem śpiewów, wznoszących się do nieba. Dzięki wzajemnej wymianie zespołów parafianie przybyli na niedzielną Eucharystię do swojego
kościoła mieli wyjątkową okazję posłuchać innej scholi, bądź też chóru. Oficjalna inauguracja chełmskiej „Cecyliady” miała miejsce w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Uroczystej
celebrze z tej okazji przewodniczył ks. kan. Józef Piłat. Wraz z nim Mszę św. odprawili również ks. inf. Kazimierz Bownik i ks. kan. Józef Garda, misjonarz z Afryki. Okolicznościowe kazanie wygłosił ks.
Piotr Drozd. W trakcie liturgii wystąpił Chór Państwowej Szkoły Muzycznej z Chełma, działający pod dyrekcją Krzysztofa Weresińskiego. Oprawa muzyczna w wykonaniu młodego zespołu była na wysokim poziomie
artystycznym. Szczególnie mogły się podobać, a jednocześnie zaskoczyć profesjonalnym kunsztem wykonania części liturgii, zaśpiewane po łacinie.
Podsumowaniem chełmskiej „Cecyliady” był wspólny występ wszystkich zespołów w barokowym kościele Rozesłania Świętych Apostołów. Tutaj radosne akordy muzyczne połączone ze śpiewem do Boga
uczestnicy wznosili wspólnie z chórem parafialnym, którym kieruje organista, Romuald Turowski. Nastrój wyjątkowej modlitwy i radosnego śpiewu potęgowała wspaniała akustyka barokowej świątyni. Uroczystość
św. Cecylii, zorganizowana w Chełmie, udowodniła, że muzyka kościelna nie tylko jednoczy wokół spraw Bożych, lecz również pozwala się wznieść ponad codzienność. Pośród wielu osób, które przyczyniły się
do pobudzenia ducha muzycznego miasta w ramach koncertów, należy wymienić dyrygenta chóru „Hejnał”, Danutę Bałkę-Kozłowską oraz organistę parafii mariackiej, Adama Wójcika. Tradycją święta
św. Cecylii są również spotkania organistów z chełmskich dekanatów.
Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
Dzień Papieski to nie tylko wspomnienie postaci historycznej, ale żywe zadanie dla sumień — mówi abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski w niedzielnych "Rozmowach z ojcem” wskazywał, że z pontyfikatu Jana Pawła II zostało w nas zbyt mało nauczania, a zbyt dużo spiżu.
Przyjęcie weselne z ewangelicznej przypowieści, to nasze święto, a sala bankietowa to nasze kościoły, domy, gdzie każdego dnia Syn Króla – Jezus Chrystus, powraca, by wyrażać nam swoją miłość – wskazał Leon XIV w katechezie podczas modlitwy Anioł Pański. Papież dodał, że głoszona przez chrześcijan radość, łzy, gesty dobroci są darem Bożym dla zbawienia świata.
Papież w katechezie nawiązał do sceny z Ewangelii św. Mateusza, odczytywanej w tę niedzielę, przedstawiającej ucztę weselną, wyprawianą przez króla dla jego syna. Zaproszenie na ucztę wielu osób jest znakiem – jak pisał św. Tomasz z Akwinu w Summa theologiae - że dobro z natury dąży do rozprzestrzeniania się: „Bonum dicitur diffusivum sui”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.