Do czego mogą doprowadzić kłótnie i nieporozumienia rodzinne, szczególnie gdy dojdą już do nieprzekraczalnych granic? Rodzice kilkunastoletniego Finna (w tej roli Roman Griffin Davis, znany z Jojo Rabbit) są już na tej granicy, snują plany podzielenia się synami. Ojciec nie nocuje już w domu, a do tego wciąż naburmuszona matka nie chce słyszeć – z niewiadomego powodu – o jakichkolwiek kontaktach z ukochanym przez Finna, a mieszkającym w Irlandii, 500 mil od nich, dziadkiem. Już wiemy, że wyjaśnienie sprawy z dziadkiem będzie miało zasadniczy wpływ na rozwój wypadków. Tak czy siak, trzeba ruszać z Anglii w drogę do Irlandii, uciec do dziadka Johna (Bill Nighy) – ostatniej bezpiecznej przystani w rozpadającym się świecie. Finn zabiera ze sobą w liczącą 805 km (w przeliczeniu z mil) podróż młodszego brata, Charliego (Dexter Sol Ansell, Rycerz siedmiu królestw). A to, że nie ma wystarczających funduszy na podróż, to szczegół, bo po drodze natrafia na pomoc życzliwych ludzi, m.in. osobliwej ulicznej muzykantki Cáit (Maisie Williams, gwiazda Gry o tron), bez której ucieczka się nie uda. Akcja jest wartka, przygód nie brakuje, tym bardziej że śladem synów mogą ruszyć rodzice (Clare Dunne i Michael Socha). Widz nie ma wyjścia – kibicuje nieletniej dwójce z sympatyczną sterniczką. Autorzy filmu długo trzymają przed nami w sekrecie zdarzenia, które mają zasadnicze znaczenie dla kondycji rozpadającej się rodziny i całej tej historii, a film drogi – road movie – zmienia się w familijnego wyciskacza łez – tear-jerkera. /w.d.
Ponad 15 tys. widzów obejrzało już film „Mistyczka” podczas pokazów przedpremierowych. Od 11 września produkcja Jana Sobierajskiego, reżysera „Powołanego” i „Maryi. Matki Papieża”, wchodzi do ponad 160 kin w całej Polsce. W pierwszych opiniach widzowie i recenzenci zwracają uwagę na rolę Doroty Choteckiej, która wciela się w Alicję Lenczewską.
Mistyczka opowiada historię Alicji Lenczewskiej, szczecińskiej nauczycielki, której życie zmieniło się po doświadczeniu duchowym. Film jest inspirowany jej biografią oraz osobistymi zapiskami, które po latach stały się znane szerszemu gronu odbiorców.
48 lat temu cudowna figura Matki Bożej Kębelskiej otrzymała złote papieskie korony świadczące o tym, że Kościół uznał, iż jest narzędziem szczególnym działania łaski Bożej pośród ludzi.
Od tamtej pory rokrocznie w pierwszą niedzielę września i poprzedzającą sobotę w sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy gromadzą się na modlitwie tysiące pielgrzymów. Tym razem Msze św. w sanktuarium sprawowali abp Stanisław Budzik, bp Józef Wróbel, bp Artur Miziński, bp Adam Bab i senior bp Mieczysław Cisło, a Mszy św. pontyfikalnej przewodniczył biskup Czesław Kozon z Danii. Biskup Kopenhagi wyraził radość, że tak wiele osób poprzez swoją obecność i modlitwę czci Maryję, a on może doświadczyć „pięknej pobożności ludu polskiego”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.