Reklama

Kościół

Owce i drogowskazy

Są grupą zapaleńców, którzy podążają do Pana Boga śladami Jana Pawła II. A idąc za świętym papieżem, sami pozostawiają dobre ślady.

Niedziela Ogólnopolska 28/2026, str. 22-23

[ TEMATY ]

wspólnota

Archiwum Grupy Santo Subito

Spotkanie z Wandą Półtawską zorganizowane w Parafii św. Ojca Pio na warszawskich Kabatach

Spotkanie z Wandą Półtawską zorganizowane w Parafii św. Ojca Pio na warszawskich Kabatach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nazywają się grupą Santo Subito. Działają przy Parafii św. Ojca Pio na warszawskich Kabatach. Ich atutem jest nie liczebność (przez lata do grupy należało od kilkunastu do kilkudziesięciu osób), lecz entuzjazm, z jakim od dwóch dekad przypominają osobę i pontyfikat papieża. Ich działalność została doceniona. Za propagowanie nauczania i dziedzictwa św. Jana Pawła II dwukrotnie otrzymali nominację do nagrody Totus Tuus. Tę ostatnią w zeszłym roku, kiedy to obchodzili 20-lecie istnienia.

Rachunek sumienia

Reklama

– Kiedy zmarł papież, byliśmy jak owce, które utraciły pasterza. Przeżywaliśmy czas żałoby i emocje związane z utratą kogoś tak dla nas ważnego. Jednocześnie towarzyszyła nam refleksja, która dała podwaliny naszej wspólnocie: na ile znamy nauczanie Jana Pawła II, ile przeczytaliśmy jego encyklik, książek albo adhortacji. Nasz rachunek sumienia nie wypadł dobrze – wspomina Maciej Trybulec. – Zrozumieliśmy, że potrzebujemy tę zaległą lekcję odrobić. Postanowiliśmy, że na początek przeczytamy encyklikę Laborem exercens. W miesiąc po śmierci papieża spotkaliśmy się, odrobiwszy zadanie. Niepewni, nieśmiali, jak potoczy się rozmowa, czy nie będzie sztuczności, usiedliśmy na tarasie i zaczęliśmy rozmawiać, jak w życiu zawodowym i prywatnym stosujemy się do tego, o czym pisał papież – relacjonuje Maciej. Pierwsze spotkanie zaowocowało kolejnym. A i poprzeczkę podniesiono wyżej, bo wybór padł na Miłość i odpowiedzialność, jedną z najtrudniejszych książek Karola Wojtyły. Zmaganie z wymagającym tekstem nie tylko jednak nie osłabiło zapału czytelników, wręcz przeciwnie, zachęciło ich do kolejnych lektur. – Wzajemne dzielenie się spostrzeżeniami na temat przeczytanych tekstów było dla nas bardzo twórcze i budujące. To była siła, która nas pociągnęła dalej. W pojedynkę byłoby to znacznie trudniejsze – opowiada Alicja Garbulińska i podkreśla: – Potrzeba poznania nauczania Ojca Świętego była równoległa z przekonaniem, że to sposób, w jaki możemy zbliżać się do Boga, ponieważ to są drogowskazy prowadzące do świętości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z „pierwszych ust”

Szybko pojawiło się pragnienie wspólnego pielgrzymowania śladami Jana Pawła II. Niektóre z tych podróży stały się okazją do spotkań z osobami, które znały Ojca Świętego. Podobne spotkania zaczęto organizować również w parafii na Kabatach. – Mieliśmy szczęście spotkać się z takimi osobami, jak kard. Franciszek Macharski, kard. Stanisław Dziwisz, abp Tadeusz Gocłowski, Arturo Mari, a w czasie przygotowań do beatyfikacji Jana Pawła II spotkaliśmy się w Rzymie z ks. Sławomirem Oderem, postulatorem procesu – wylicza Piotr Linke. – Dzięki tym spotkaniom mogliśmy poznawać papieża z „pierwszych ust” – zaznacza Maciej i dopowiada: – W Krakowie np. zorganizowaliśmy spotkanie z Rodzinką, czyli krakowskim środowiskiem dawnych studentów, którzy papieża nazywali Wujkiem, a z kolei w swojej parafii – z Wandą Półtawską i wieloma innymi osobami, w tym z autorami książek o Janie Pawle II. – Naszym zwyczajem było nagrywanie tych spotkań w formie audio lub wideo, dlatego to wszystko zostało utrwalone. Mamy bogatą stronę internetową – www.santosubito.org.pl , na której te nagrania są umieszczone – informuje Piotr. – Wiele osób, które słuchają tych rozmów dzisiaj, podkreśla, że to bezcenny materiał, ponieważ wielu z tych świadków życia Jana Pawła II nie ma już pośród nas – dodaje.

Wyobraźnia miłosierdzia

Reklama

Droga za Janem Pawłem II prowadziła grupę konsekwentnie dalej – od poznania do działania. Kierując się wyobraźnią miłosierdzia, o którą tak bardzo prosił papież, zaczęli organizować akcje charytatywne. Dwa razy w roku przeprowadzają akcję ciasteczkową. Ciasteczka pieką sami i rozdając je wśród parafian, zachęcają do wolnych datków. Dochód z akcji jest przeznaczany na stypendia dla zdolnej młodzieży z ubogich rodzin. W okresie świątecznym organizują akcję List do Świętego Mikołaja, dzięki której dzieci z domów dziecka w Warszawie i Gołdapi mogą otrzymać prezenty, oraz kolędują w więzieniach i w domach pomocy społecznej. – To jest to Wojtyłowe podejście do konkretnego człowieka: widzę cię, chcę z tobą spędzić czas, jesteś dla mnie ważny – wyjaśnia Alicja.

Ponadto grupa Santo Subito zaangażowała się w działania edukacyjne i kulturalne, organizując koncerty papieskie, konkursy wiedzy o Janie Pawle II i konkursy recytatorskie dla dzieci i młodzieży. Powstał również Teatr Santo Subito, który wystawił wszystkie dramaty Karola Wojtyły.

– Bardzo dużo działo się w 2014 r. Tego roku papież został świętym. Wtedy właśnie powstał teatr, odbywały się różne pielgrzymki i spotkania – wspomina Piotr. – Ale pamiętam też czas, kiedy z Maćkiem zastanawialiśmy się: co dalej? Czy to, co robimy, ma sens? W momencie tego zawahania, czy nasza grupa powinna dalej istnieć, Duch Święty natchnął nas nowymi siłami i chęcią do działania. Wtedy też wiele osób ponownie zaczęło nas zauważać i przystępować do naszej grupy, i nie zdążyliśmy się obejrzeć, a minęło 21 lat – opowiada Piotr i podkreśla: – Ta siła, którą pewnie wymodlił nam wtedy św. Jan Paweł II, wciąż w nas działa i ufam, że będzie działać cały czas.

Kto następny?

Reklama

– Na początku naszej działalności, gdy w Krakowie spotkaliśmy się z osobami z Rodzinki, poczuliśmy ich radość i nadzieję na to, że to ich Wojtyłowe doświadczenie będzie trwało. Powiedzieli nam: „My już jesteśmy starsi, nie damy rady więcej jeździć i opowiadać. Wy to nieście dalej”. Teraz powoli my się starzejemy i uświadamiamy sobie, że za jakiś czas to my będziemy szukać młodych, którzy pamięć o papieżu poniosą dalej – zauważa Alicja.

– Niestety, nie znam dobrych sposobów na to, jak przekonać młodych do Ojca Świętego, żeby zrozumieli, kim był, i że także dzięki niemu żyją w wolnej Polsce. Obraz Jana Pawła II w oczach młodych jest bardzo skarykaturyzowany, papież jest dla nich memem. Zresztą młodzież to największe wyzwanie dla całego Kościoła – stwierdza Maciej.

– Ja cały czas czekam i wierzę, że powstaną portale albo bardzo teraz popularne podcasty poświęcone papieżowi – mówi z iskrą nadziei Piotr. – Jest mnóstwo księży, którzy potrafią w piękny sposób opowiadać o Janie Pawle II, i są instytucje, które mają olbrzymi zasób materiałów związanych z Ojcem Świętym. Internet to naprawdę świetne miejsce, żeby ktoś podjął inicjatywę wystartowania z projektem przedstawiającym młodym św. Jana Pawła II – przekonuje.

– A może nie powinniśmy myśleć w kluczu, że musimy coś zrobić. Oczywiście, starajmy się i działajmy, ale nie zapominajmy o Opatrzności Bożej – przypomina Alicja i dodaje: – Najlepsze, co możemy robić, to pilnować tego, w co wierzymy, i świadczyć przykładem życia, że chodzenie śladami świętych ma sens, że to jest droga, która daje wiarę, siłę i moc.

2026-07-06 18:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo wiary jarosławian

Blisko dwa tysiące uczestników marszu „Stop laicyzacji” przeszło 27 października ulicami Jarosławia, wyrażając swój sprzeciw wobec dyskryminacji Telewizji Trwam i mediów katolickich. Jarosławianie apelowali też o szacunek dla wiary katolickiej oraz zachowanie dorobku polskiej tradycji i kultury

Jarosławski marsz, zorganizowany z inicjatywy wspólnot parafialnych przy poparciu jarosławskich kapłanów, rozpoczęła Msza św. w kolegiacie pw. Bożego Ciała, której przewodniczył ks. dr Waldemar Janiga, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu. W homilii podkreślił on, że już sam udział w spotkaniu modlitewnym jest świadectwem tożsamości chrześcijańskiej i katolickiej w życiu prywatnym i w przestrzeni publicznej. „Tworzymy tę wspólnotę modlitewną, aby również odważnie, głośno i wyraźnie powiedzieć: «Stop laicyzacji» - stop temu, co się dzieje w naszej Ojczyźnie, stop atakom na bezbronnego nienarodzonego człowieka, na Krzyż Chrystusowy i Kościół, na środowisko Rodziny Radia Maryja. Mówimy stop laicyzacji - bo wielu żyje, jakby Boga nie było; mówimy stop laicyzacji - bo pustoszeje ludzkie serce, bo wielu wstydzi się szlachetności” - mówił ks. Janiga. Jak zaznaczył, marsz „Stop laicyzacji” to także sprzeciw wobec próby psucia Ojczyzny. „Nie możemy pozwolić, aby siły zła sprowadzały człowieka do biologii i chemii, aby siły ateistyczne i libertyńskie niszczyły dusze ludzkie, aby to, co szlachetne, zostało wyśmiane” - wskazywał kapłan. Odnosząc się do postawy posłów, którzy odrzucili propozycję wykreślenia z ustawy przepisu zezwalającego na zabijanie dzieci poczętych, u których istnieje niebezpieczeństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo choroby zagrażającej jego życiu, podkreślił, że to nic innego jak eugenika, nazywając tych, którzy podnoszą rękę na rodzinę i życie ludzkie, zwłaszcza życie nienarodzonych i bezbronnych dzieci, „karłami duchowymi i zdrajcami Narodu”. Odniósł się także do stanowiska, w którym Parlament zdecydował o przyjęciu ustawy drastycznie podwyższającej opłaty za koncesje i częstotliwości. Apelował, aby marsz nie był tylko jednorazowym aktem sprzeciwu wobec zła, żeby szedł nie tylko przez ulice, ale przez rodziny, środowiska pracy, parafie, szkoły czy uczelnie. „Zaświadczmy, że katolikiem można być nie tylko w kościele, że jest kochający Bóg, że Kościół nigdy nie jest przeciwko człowiekowi” - zachęcał ks. Janiga.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ważny: każdy dzień zwłoki ws. Komisji ds. wykorzystania seksualnego to test naszej wiarygodności

2026-09-04 07:28

[ TEMATY ]

bp Artur Ważny

BP KEP

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

Wierzę, że w łonie Episkopatu znajdziemy dość odwagi, pokory i duszpasterskiej mądrości, by sprawnie nanieść poprawki do statutu kościelnej Komisji ds. wykorzystania seksualnego małoletnich; każdy dzień zwłoki to kolejny test naszej, poważnie już nadwątlonej, wiarygodności - powiedział PAP bp Artur Ważny.

Na 404. Zebraniu Plenarnym KEP, które obradowało w marcu br., biskupi powołali Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce. Przyjęli wówczas statut komisji, który został wysłany do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w celu nadania Komisji osobowości prawnej.
CZYTAJ DALEJ

Przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II można tak wiele wyprosić. O co modlą się Polacy przy grobie Karola Wojtyły?

2026-09-04 09:42

Vatican News

Modlitwa o pokój, nowe powołania, za Kościół i Papieża, za rodziny i tych, którzy odeszli – z takimi intencjami przybyli tu polscy wierni. Wśród pielgrzymów były franciszkanki, dla których tegoroczny jubileusz 800-lecia śmierci św. Franciszka stał się okazją - jak mówią Vatican News - do pielgrzymowania do Rzymu, oraz około 40-osobowa grupa z Bydgoszczy.

Siostra Pacyfika Leman, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej, mieszka w Rzymie i – jak mówi – jeśli tylko może, w czwartki przychodzi na Mszę św. sprawowaną przy grobie polskiego Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję