PAŃSTWA BAŁTYCKIE
Budują linię obrony
Łotewskie wojsko wraz z wojskami amerykańskim i duńskim budują na poligonie Selija w okolicy Jakubowa nad Dźwiną prototyp Bałtyckiej Linii Obrony. Ma to być ciąg umocnień planowanych wzdłuż wschodnich granic trzech krajów bałtyckich – Litwy, Łotwy i Estonii. Wspólny projekt ma wzmocnić wschodnią flankę NATO, w tym ochronę przed wtargnięciem wojsk z Rosji i Białorusi, a w przyszłości połączyć się z polską „Tarczą Wschód”. Porozumienie w tej sprawie przedstawiciele tych krajów bałtyckich podpisali w 2024 r. Mają to być m.in. bunkry imitujące przyszłe ufortyfikowanie granicy z Rosją i Białorusią, stanowiska pancerne, okopy i zapory, tzw. zęby smoka, układane z ciężkich betonowych bloków. – Testowa linia obrony Bałtyku to wyjątkowa okazja do przećwiczenia wszystkiego, zanim zaczniemy cokolwiek więcej budować na granicy, a czasu na kombinowanie na miejscu już nie ma – powiedział kapitan Łotewskiej Gwardii Narodowej Roberts Zarins. Baza Selija jest rozbudowywana, docelowo będzie mogło w niej stacjonować ok. 2 tys. żołnierzy. /J.K.
TRUDNA PRAWDA
Kłamią jak z nut
Reklama
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej, informując o rozpoczęciu prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej, stwierdził, że w lutym 1944 r. miejscowość padła ofiarą zbrojnego ataku, którego dokonał oddział niemieckiej policji. „Znaczna część mieszkańców Huty Pieniackiej zginęła tragicznie, a sama wieś została spalona” – podano. Tyle że sprawcami byli ukraińscy ochotnicy, a nie niemiecka policja. Pacyfikacji dokonał przede wszystkim 4. Galicyjski Ochotniczy Pułk Policyjny SS złożony z ukraińskich ochotników – przypomniał polski IPN. Ukraiński komunikat nie wspomina o udziale w zbrodni oddziałów UPA oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów, które według relacji świadków, współuczestniczyły w otoczeniu miejscowości, identyfikowaniu mieszkańców oraz samym mordzie. Poza tym nie rozegrała się tam bliżej nieokreślona tragedia wojenna, lecz dokonano masowego mordu na ludności cywilnej. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
ZIEMIA ŚWIĘTA
Czyszczą etnicznie
O „czystki etniczne” wobec społeczności beduińskiej i pasterzy na Zachodnim Brzegu Jordanu, a także o nielegalną aneksję palestyńskich terytoriów oskarżyła władze Izraela organizacja Amnesty International (AI). W specjalnym raporcie określiła przymusowe przesiedlenia, które Izrael przeprowadza na Zachodnim Brzegu, mianem zbrodni przeciwko ludzkości. AI podkreśliła, że w tzw. strefie C, która obejmuje grubo ponad połowę tego terytorium i pozostaje pod kontrolą Izraela, w latach 2023-25 przymusowo wysiedlono lub zagrożono wysiedleniem 27 społeczności. Izraelskie władze prowadzą aktywną kampanię na rzecz dalszego rozwoju osadnictwa żydowskiego na Zachodnim Brzegu. Według danych ONZ, od początku roku żydowscy osadnicy średnio dopuszczali się tam 6 ataków dziennie. Izraelskie władze podejmują działania na rzecz zminimalizowania obecności Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu, rozbudowy osadnictwa i przejmowania ziemi. Rządowi premiera Beniamina Netanjahu zarzucono zwiększanie pomocy finansowej i logistycznej dla osadników oraz zaopatrywanie ich w broń. /j.k.
BIAŁORUŚ
Antypolski kurs
Reklama
Władze białoruskie zmusiły do opuszczenia kraju grupę polskich księży, którzy od wielu lat pełnili tam posługę. Odmawiały im przedłużenia zezwoleń na pobyt, co stanowi nasilenie presji ze strony państwa na Kościół Katolicki na Białorusi – informuje na łamach agencji EWTN News Bryan Lawrence Gonsalves. Autor przypomina, że na początku marca dwóm księżom z diecezji pińskiej na południu Białorusi odmówiono pozwolenia na kontynuowanie posługi. W maju pozwolenia straciło trzech księży z diecezji witebskiej, a pod koniec tego samego miesiąca – pięciu księży i jeden zakonnik z archidiecezji mińsko-mohylewskiej. Wszyscy są obywatelami Polski, którzy od lat, a niektórzy nawet od dziesięcioleci, pełnili posługę w białoruskich parafiach. Posunięcie to wpisuje się w schemat, w ramach którego rząd białoruski stopniowo zwiększa presję na Kościół Katolicki na Białorusi, od wieków powiązany z Polską. Alaksandr Łukaszenka idzie szlakiem chińskim. Podobnie jak za wielkim murem realizuje się program sinizacji miejscowej wspólnoty kościelnej, tak za Bugiem wdraża się program białorusinacji.
ŁOMŻA
405. zebranie KEP
Duszpasterstwo rodzin i katecheza parafialna – to główne tematy 405. Zebrania Plenarnego KEP, które w dniach 8-10 czerwca odbywało się w Łomży. Na konferencji prasowej podsumowującej spotkanie biskupów mówiono też o komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele Katolickim w Polsce oraz o współpracy państwa i Kościoła na wypadek sytuacji kryzysowych lub wojny. Przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda przyznał, że trwają przygotowania do rozpoczęcia działalności komisji badającej zjawisko wykorzystywania seksualnego – statut komisji jako osoby prawnej został przesłany do MSWiA i oczekuje na zatwierdzenie. Została też wypracowana wersja robocza porozumienia o współpracy komisji z poszczególnymi diecezjami i zgromadzeniami zakonnymi. Arcybiskup Wojda poinformował, że po zatwierdzeniu statutu ze strony władz państwowych będzie już można rozmawiać z ewentualnym kandydatem na stanowisko przewodniczącego komisji. Drugi temat – związany z sytuacjami kryzysowymi i współpracą w tej materii państwa z Kościołem – jest na etapie wdrażania. Powołano specjalny zespół, który pracuje nad zasadami postępowania jednostek kościelnych na wypadek sytuacji kryzysowej. Jesienią odbędą się specjalistyczne szkolenia dla delegatów diecezjalnych prowadzone we współpracy z agendami rządowymi. Podkreślono równocześnie, że działania Kościoła mają charakter pomocniczy wobec działań państwa, bo to na państwie spoczywa podstawowy obowiązek ochrony obywateli i dóbr kultury. Zauważono również, że pojawiające się niekiedy w mediach informacje na temat kościelnych przygotowań do wojny to informacje nieprawdziwe, o charakterze sensacyjnym. Kościół w Polsce zawsze był blisko narodu, nie tylko chronił i podtrzymywał jego tożsamość, ale też dbał o jego biologiczną tkankę. Warto, żeby o tym pamiętano, nie tylko w sytuacji zagrożenia, bo walką z Kościołem podcina się gałąź, na której się siedzi.
NOMINACJE
Dwóch nowych biskupów pomocniczych
Nuncjatura Apostolska ogłosiła 11 czerwca, że Ojciec Święty mianował biskupów pomocniczych. W diecezji pelplińskiej został nim ks. Przemysław Szulc, a dzień później, w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, ogłoszono kolejną nominację na biskupa pomocniczego – w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej został nim ks. Wacław Grądalski. Ksiądz Szulc ma 48 lat. Ksiądz Grądalski – 62 lata. Łączy ich to, że obydwaj byli w momencie nominacji proboszczami, co wskazuje na to, że kontynuowana jest praktyka zapoczątkowana przez papieża Franciszka, iż zazwyczaj na urząd biskupa powołuje się kapłanów z bezpośredniego duszpasterstwa, tak jakby „z pierwszej linii”.
