Batat wywodzi się z Ameryki Południowej, ale jest uprawiany we wszystkich krajach podzwrotnikowych Ameryki, Afryki i Azji. Jadalną częścią jest bulwa o charakterystycznym stożkowym kształcie. Kolor korzenia jest uzależniony od odmiany batata i waha się od kremowego po fioletowy.
Wyróżnia się dwie odmiany batatów – słodkie oraz gorzkie. Jak można się domyślić, te słodkie są jadalne i smaczne. Odmiana gorzka zawiera w składzie substancje trujące, przez co nie nadaje się do konsumpcji.
Węglowodany są głównym materiałem zapasowym batata. Zawartość białka to nawet 9%, z czego 35-65% stanowi białko właściwe. Bulwa zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, które są niezbędne do utrzymania bilansu wodnego oraz równowagi kwasowo-zasadowej organizmu.
Dzięki dużej zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych bataty są dobrym wyborem dla osób z miażdżycą, nadciśnieniem czy otyłością. Zawartość w bulwach batatów: witaminy C, prowitaminy A, ?- i ß-tokoferolu, tiaminy, niacyny, ryboflawiny, kwasu pantotenowego, choliny, folacyny, witaminy B6 oraz witaminy K może zapobiegać ślepocie.
Ponadto występujące w bulwach witamina C oraz ß-karoten dzięki działaniu przeciwzapalnemu mogą być pomocne w zmniejszeniu nasilenia objawów astmy, zapalenia kości i stawów oraz reumatoidalnego zapalenia stawów.
Reklama
Słodkie ziemniaki są cennym źródłem związków mineralnych, takich jak: potas, chlor, fosfor, wapń, siarka, magnez, jod, żelazo, mangan, miedź czy selen. Warzywo bogate jest również w antocyjany oraz karotenoidy. Związki te pozytywnie wpływają na pracę ośrodkowego układu nerwowego, wspomagają koncentrację oraz pamięć, a także zmniejszają ryzyko chorób degeneracyjnych mózgu.
Mimo słodkiego smaku bataty mają niski indeks glikemiczny, przez co są odpowiednie dla osób z cukrzycą czy insulinoopornością. Warto jednak spożywać je z umiarem. Nie zaleca się zbyt mocno rozgotowanych – spowoduje to wzrost indeksu glikemicznego.
Bataty warto włączyć do diety – z pewnością wzbogacą nasz organizm. Aby zachować wszystkie ich niezbędne składniki, zaleca się serwowanie ich ugotowanych na parze lub pieczonych. Warzywo to może być podawane jako dodatek węglowodanowy do obiadu, a także do zup, sosów czy nawet deserów.
Choć kojarzony z włoską kuchnią, nie wyobrażamy sobie bez niego obiadu, przynajmniej od czasu do czasu. A na ciepłe, wiosenne dni jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Proponujemy sprawdzone przepisy na pyszne dania.
SKŁADNIKI :
*300 g makaronu typu wstążki
*pęczek szparagów
*300 g pomidorków koktajlowych
*1/2 cebuli
*150 g serka mascarpone
*łyżka soku z cytryny
*sól, pieprz do smaku
*2 łyżki oliwy
Utwór „León, hermano del camino” („Leonie, bracie w podróży”) zwyciężył w ogólnokrajowym konkursie zorganizowanym przez Narodowy Instytut Radia i Telewizji Peru (IRTP), Konferencję Episkopatu Peru i Archidiecezję Limy, mającym na celu wyłonienie oficjalnej piosenki na wizytę apostolską Ojca Świętego w Peru, zaplanowaną na listopad br. Skomponowany został w rytmach andyjskich przez Peruwiańczyka Jaime Montoyę, a wykonuje go chór Aguchita.
Wśród pierwszych reakcji znalazły się słowa samego Leona XIV, który złożył szczere gratulacje w liście do kard. Carlosa Castillo, arcybiskupa Limy. „Piosenka jest przepiękna!” - napisał papież, doceniając zaangażowanie i kreatywność setek uczestników.
Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.
Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.