W krótkim czasie do kin trafiły dwa filmy, w których odzyskiwanie niepodległości przez Polskę nie jest tylko tłem. I o ile „Piłsudski” w reżyserii Michała Rosy jest schematyczny, jakby żywcem wzięty z noty biograficznej Marszałka, i pokazuje punkty węzłowe w jego życiu, to „Legiony” Dariusza Gajewskiego to rasowe kino historyczne.
Twórcy „Legionów” wyróżnili kilkoro bohaterów i wyeksponowali ich relacje. Józek, dezerter z rosyjskiej armii, trafia do Legionów. Nie chce wstępować do tej formacji i walczyć, bo nie przywiązuje wagi do spraw narodowych. Dopiero zderzenie z nową rzeczywistością spowoduje, że walka o odzyskanie niepodległości stanie się dla niego ważna.
Józek na swojej drodze napotka nie tylko postaci historyczne – Stanisława Kaszubskiego czy Zbigniewa Dunina-Wąsowicza, ale także Olę, agentkę wywiadu I Brygady, i Tadka – ułana i członka Drużyn Strzeleckich. Relacja trojga młodych ludzi jest jednym z najważniejszych wątków filmu. Wszystko się skomplikuje, gdy Ola stanie między Józkiem i Tadkiem.
Niestety, włączenie wątku miłosnego do kina gatunkowego to niełatwe zadanie, z którym scenarzyści „Legionów” nie do końca sobie poradzili. A szkoda, bo osłabia to film, który na tle innych polskich historycznych produkcji wyraźnie się wyróżnia. Warsztatowa sprawność, rozmach realizacji, epickie batalistyczne sceny – m.in. świetna filmowa wersja słynnej szarży pod Rokitną – uzupełnione gwiazdorską obsadą, zachęcają do pójścia do kina.
W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia:
"Na szczęście, na zdrowie,
Na ten Nowy Rok.
Oby wam się urodziła
kapusta i groch,
Ziemniaki jak pniaki,
Reczki pełne beczki.
Jęczmień, żyto, pszenica i proso,
Żebyście nie chodzili gospodarzu boso".
Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem:
Stary rok:
"Jestem sobie starym rokiem,
Idę do was smutnym krokiem,
Przynoszę wam nowinę,
Że się stary rok skończył,
A nowy zaczyna".
Nowy rok potwierdzał to słowami:
"Jestem sobie nowym rokiem,
Idę do was śmiałym krokiem,
Przynoszę wam nowinę,
Że się stary rok skończył,
A nowy zaczyna".
Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali:
"Wiwat, wiwat, już idziemy,
Za kolędę dziękujemy.
Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza".
Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne.
Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje.
My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
Biskup Elbląski dr Wojciech Skibicki dokonał wraz z 1. stycznia zmian personalnychw diecezji elbląskiej. Zmiany dotyczą funkcji duszpasterza młodzieży, rzecznika prasowego oraz kapelana i sekretarza biskupa diecezjalnego.
Świadkowie wydarzeń poinformowali, że pożar w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii został spowodowany zimnymi ogniami umieszczonymi na butelkach szampana - przekazała w czwartek telewizja BFM.
- Kelnerki niosły butelki szampana z zimnymi ogniami i trzymały je blisko sufitu, co spowodowało pożar – powiedział jeden ze świadków.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.