Tradycyjnie już, w ostatnią niedzielę maja, z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wojkowicach-Żychcicach wyruszyła diecezjalna pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców na uroczystości maryjne do sanktuarum Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Pielgrzymkę zorganizował ks. Józef Handerek. Nie zabrakło także ks. Jana Szkoca, emerytowanego proboszcza parafii pw. św. Tomasza w Sosnowcu, ks. Piotra Pilśniaka, ks. Rafała Madeja, kapelana Zakładu Karnego w Wojkowicach czy ks. Szymona Wojciechowskiego, by wymienić tylko kilku. Trzon pielgrzymki stanowili Rycerze Kolumba, którym przewodził ks. Wojciech Kowalski.
Tegoroczną Mszę św. celebrował kard. Zenon Grocholewski, legat papieża Franciszka z Watykanu, który wygłosił także homilię. Kardynał jest emerytowanym prefektem Kongregacji Wychowania Katolickiego. Był już kaznodzieją na pielgrzymce mężczyzn w 2014 r. W tym roku pielgrzymka połączona była ze świętowaniem 700-lecia konsekracji ołtarza dedykowanego Matce Bożej w pierwszym drewnianym kościele w Piekarach w 1318 r.
Jak to jest w zwyczaju, przed uroczystą Msza św. głos zabrał metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Po słowach powitania odniósł się do kwestii społecznych i moralnych. Podkreślił, że darem na nowe stulecie powinna być podjęta w sumieniu odpowiedzialność, która w pierwszym rzędzie wyraża się w trzeźwości. – 800 tys. alkoholików i 3 mln ludzi szkodliwie pijących sieje spustoszenie zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży – zaznaczył arcybiskup. Kolejnym przejawem odpowiedzialności – zdaniem metropolity – jest troska o codzienną kulturę życia. – Potrzeba świadectwa języka wolnego od przekleństw i wulgaryzmów. Potrzeba języka politycznego i społecznego wolnego od jątrzenia i kłamstwa. Potrzeba internetu wolnego od hejtu – apelował. Wśród tematów poruszonych na kalwaryjskim wzgórzu nie zabrakło też kwestii zanieczyszczenia środowiska i ekologicznego nawrócenia.
W homilii kard. Grocholewski podkreślił, że nie ma sprawiedliwości społecznej bez miłości społecznej. – Te dwa wyrażenia: „sprawiedliwość społeczna” i „miłość społeczna” w tytule Matki Bożej Piekarskiej to nie dwie odrębne rzeczywistości. Chodzi o wyrażenia, które się wzajemnie przenikają i w gruncie rzeczy najgłębsze uzasadnienie znajdują w objawionej nam tajemnicy o Trójcy Świętej. Wydaje się, że połączenie tych dwóch określeń „Matka Sprawiedliwości Społecznej” i „Matka Miłości Społecznej” jest jakimś wymownym na nasze czasy wołaniem, że bez autentycznej miłości nie będziemy w stanie realizować owocnego życia społecznego, należnej sprawiedliwości społecznej. Niech to wołanie dociera skutecznie do naszych serc i określa naszą modlitwę i nasze działanie zarówno w naszym życiu prywatnym, jak i wspólnotowym i politycznym – powiedział hierarcha.
Od 30 lat trzecia niedziela września to dla ludzi pracy dzień skupienia i modlitwy w sanktuarium narodu polskiego na Jasnej Górze. Pielgrzymka, zapoczątkowana przez bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, co roku gromadzi tysiące członków i sympatyków „Solidarności”. 16 września uczestniczyło w niej ponad 30 tys. osób; jak co roku obecna była też Marianna Popiełuszko, matka bł. ks. Jerzego.
Punktem kulminacyjnym tegorocznej, jubileuszowej pielgrzymki była uroczysta Msza św. o godz. 11, której ze Szczytu Jasnogórskiego przewodniczył kard. Henryk Gulbinowicz z Wrocławia, homilię wygłosił biskup drohiczyński Antoni Dydycz, koncelebrował biskup kielecki Kazimierz Ryczan, krajowy duszpasterz ludzi pracy. Podczas spotkania nie zabrakło gorzkich słów. Tuż przed rozpoczęciem Mszy św. głos zabrał Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. „Dzisiejsza pielgrzymka (…) to podziękowanie dla Jasnogórskiej Pani za opiekę nad ludźmi pracy - mówił - ale to także moment na refleksję, w jakim miejscu są polska praca i polski pracownik. Z tego wzgórza trzeba głośno powiedzieć słowami goryczy i rozczarowania: polski pracownik i polska praca umiera! Umiera, bo rządzący w naszym kraju z pracownika chcą zrobić bezduszny automat do produkcji dóbr, z których korzystać mają tylko nieliczni. Dziś coraz więcej polskich pracowników to pracujący biedacy” - podkreślił.
W kazaniu bp Dydycz, nawiązując do sierpniowych postulatów robotniczych z 1980 r., w których domagano się utworzenia wolnych związków zawodowych, przestrzegania konstytucyjnych praw i wolności, zniesienia przywilejów partyjnych oraz poprawy warunków bytowych, z całą wyrazistością pokazał to, co obecnie dzieje się w naszym kraju. Mówił m.in.: „Sejm nie wypełnia swojej podstawowej misji. Tak czyni większość. Opozycja jest totalnie torpedowania. Wychodzi na to, że to nie Sejm kontroluje rząd, ale rząd steruje wbrew konstytucji Sejmem. A nawet może nie rząd, może to robi jedna partia! Czy można sobie wyobrazić większe zagrożenie dla demokracji? Czy można sobie wyobrazić, jak to się stało, że cofnęliśmy się w tej dziedzinie 30 lat do tyłu? - wołał. (…) Nie można patrzeć beztrosko na to, co się dzieje. Gdzie się dotkniemy, to zaraz smród: i sądownictwo, i prokuratura, i oświata, i służba zdrowia, i administracja! Z boleścią to mówimy: żal nam naszej Ojczyzny. Zgromadzeni tutaj, przed tronem naszej Matki, wołajmy: Duchu Święty, daj nam, daj Polsce ludzi sumienia!” - apelował Ksiądz Biskup.
Na zakończenie Eucharystii został odczytany akt zawierzenia Matce Bożej polskiego świata pracy.
Spotkanie z Jezusem nie ogranicza człowieka, lecz poszerza jego życie i otwiera na prawdziwą radość – powiedział Ojciec Święty podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański w Castel Gandolfo. Papież zachęcił wiernych, by prosili o dar rozpoznania Chrystusa jako najcenniejszego skarbu, przestrzegając jednocześnie przed iluzjami współczesnego konsumpcjonizmu - podaje Vatican News.
Rozważając przypowieści z Ewangelii św. Mateusza o ukrytym skarbie i drogocennej perle, Ojciec Święty podkreślił, że spotkanie z Królestwem Bożym całkowicie odmienia życie człowieka. Jak zaznaczył, ci, którzy odnajdują prawdziwy skarb, nie traktują pozostawienia wszystkiego jako straty, lecz jako zysk.
W niedzielę 26 lipca, na rzymskim Zatybrzu odbyła się jedna z najbardziej niezwykłych procesji w Rzymie. W ramach święta Festa de' Noantri figura Madonny Fiumarola, czyli Matki Bożej Rzecznej, została przewieziona łodzią po Tybrze w otoczeniu wiernych i duchownych. Jak przypomina Vatican News, o wydarzeniu wspomniał Papież po modlitwie Anioł Pański.
Ta wyjątkowa tradycja sięga XVI wieku i nawiązuje do legendy z 1535 roku, według której figura Maryi przypłynęła rzeką do Zatybrza. Po zakończeniu rejsu jest uroczyście witana, a następnie w procesji przenoszona do bazyliki Santa Maria in Trastevere. Kolejnego dnia, po Mszy świętej i błogosławieństwie, wraca do kościoła św. Agaty, gdzie pozostaje do następnych obchodów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.