Już po raz kolejny kościół rektoralny św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Zamościu stał się miejscem modlitwy w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Każdego 28. dnia miesiąca, na pamiątkę dnia, w którym zmarł Prymas Wyszyński, ma miejsce ta wyjątkowa modlitwa, w której udział biorą udział m.in. nauczyciele i uczniowie ze szkół noszących imię Prymasa Wyszyńskiego oraz członkowie Fundacji „Dom Trzeciego Tysiąclecia im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego” z Zamościa. Tym razem, 28 listopada, już po raz kolejny włączył się w nią także Legion Maryi.
Głównym punktem spotkania w kościele św. Katarzyny była Eucharystia w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Mszy św. przewodniczył ks. Jerzy Frankiewicz. Wraz z nim Mszę św. celebrował ks. Adam Sobczak, dyrektor Caritas naszej diecezji, ks. prał. Zdzisław Ciżmiński, kierownik duchowy Komicjum Legionu Maryi w naszej diecezji oraz jego zastępca ks. Krzysztof Hawro, który wygłosił okolicznościową homilię. Wskazał w niej na czas, w jakim odbywa się modlitwa o beatyfikację Prymasa Tysiąclecia. – Nasza dzisiejsza modlitwa ma miejsce dwa dni po Uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata. Od 12 grudnia 1925 r., na mocy decyzji Ojca Świętego Piusa XI, w ostatnią niedzielę roku liturgicznego oddajemy cześć królewskiej godności Syna Bożego. Jeżeli papież nakazał, aby cały katolicki świat czcił Chrystusa jako króla, to przez to chciał zaradzić potrzebom dzisiejszych czasów i podać szczególne lekarstwo na zarazę, jaka nawiedziła społeczeństwo ludzkie. A tą zarazą jest laicyzm, czyli ześwieczczenie, jego błędy i złe dążenia – wołał kaznodzieja. Ks. Hawro zwrócił także uwagę, że i dziś mamy podobne zdarzenia. – Echo tamtych czynów, czynów ludzi wrogich Kościołowi, rozbrzmiewa poprzez kolejne dziesięciolecia, także i dziś. Jednak to jest pozorne zwycięstwo zła, bo to Bóg daje odwagę i siłę sługom Kościoła, daje mężów stanu na czasy walki z Kościołem. Przykładem takiego męża stanu dla Kościoła w Polsce, ale i na świecie jest kard. Stefan Wyszyński! – mówił ks. Hawro.
Po Mszy św. uczestniczący wysłuchali referatu na temat Ślubów Jasnogórskich Prymasa Stefana Wyszyńskiego.
To nie dla mnie. To dla wybranych – mistyków albo ludzi odrealnionych. Modlitwa kontemplacyjna mnie przeraża. Tymczasem to właśnie ona najpełniej wprowadza w rzeczywistość zamiast z niej wybijać. Jak to jest możliwe?
Gdyby na chwilę zamknąć oczy i przyglądnąć się z boku swoim myślom, zauważymy, że płyną one w sposób niekontrolowany, chaotyczny i dobrowolny. Nagle okazuje się, że rozpamiętujemy sytuacje, które miały miejsce jakiś czas temu, toczymy w głowie dysputy z osobami, których obok nas nie ma, jesteśmy w przeszłości – we wspomnieniach bądź bolesnych doświadczeniach albo w przyszłości – oddając się planom i marzeniom. Innym razem wędrujemy myślami do osób, aby je osądzać, stawiamy siebie w centrum, użalając się nad swoimi wadami i grzechami lub odwrotnie, popadamy w samozachwyt i samochwalstwo, szukając uznania u ludzi. Wszystko to wyprowadza nas z chwili obecnej. Modlitwa kontemplacyjna uczy być „tu i teraz” oraz wprowadza w praktykę uważności na to, co jest teraz.
Ponad 160 tysięcy widzów w polskich kinach obejrzało już film „Najświętsze Serce” – francuską produkcję w reżyserii Sabriny i Stevena Gunnellów, która wcześniej stała się sensacją kinową w Europie. Dokument, opowiadający o duchowym przesłaniu kultu Najświętszego Serca Jezusa i jego znaczeniu dla współczesnego człowieka, zyskuje rosnącą popularność także w Polsce.
Produkcja we Francji była jednym z największych zaskoczeń box office’u ostatnich lat. Film zdobył ogromną widownię, a we Włoszech wskoczył na pierwsze miejsce box office, co w przypadku filmu dokumentalnego jest wydarzeniem rzadkim.
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, za pośrednictwem swojego kanału na Telegramie, informuje, że Leon XIV modli się o zakończenie wszelkich działań wojennych w regionach Bliskiego Wschodu. Papież wspomina także o „licznych niewinnych ofiarach, wśród nich wielu dzieciach”, które zginęły w bombardowaniach, oraz „o tych, którzy spieszyli im z pomocą”, jak ojciec Pierre El-Rahi – maronicki kapłan, który zmarł dziś w wyniku ataku w Libanie.
Podziel się cytatem
Maronicki kapłan Pierre El-Rahi zmarł dziś po południu w Qlaya po ataku, który uderzył w dom znajdujący się w okolicy jego parafii w górach, raniąc jednego z parafian. Jak opowiedział mediom watykańskim franciszkanin ojciec Toufic Bou Merhi, ojciec Pierre pobiegł wraz z kilkudziesięcioma młodymi ludźmi, by pomóc rannemu parafianinowi. W tym momencie nastąpiło kolejne bombardowanie tego samego domu i proboszcz został ranny. Przewieziony do pobliskiego szpitala, zmarł niemal przy samych jego drzwiach szpitala. Miał zaledwie 50 lat - informuje Vatican News.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.