Reklama

Wiara

GPS na życie

Menadżer Maryi

Jak światowy kryzys finansowy może wpłynąć na życie pojedynczego człowieka? Czy może je zmienić? Piotrowi Chomickiemu ekonomiczny boom na przełomie lat 2008/2009 pomógł odnaleźć największe skarby – Maryję i Jezusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiele lat funkcjonowałem jako menadżer, kariera była na pierwszym miejscu, wszystko działo się z dala od Pana Boga. Przełomem był światowy kryzys gospodarczy, który również mnie dotknął. Pojawiały się w mojej głowie pytania, o co chodzi w tym wszystkim, dlaczego nic nie idzie po myśli i wszystko się wywraca – opowiada Piotr. Dotąd żył na poboczu wiary, nie widząc w Kościele nic szczególnego, nic ciekawego, nic, co pomagałoby w osobistym rozwoju i pozwalało człowiekowi stawać się lepszym i szczęśliwszym. – Myliłem się, i to bardzo. Dzisiaj to wiem – przyznaje.

Cud

Po 15-letniej rozłące z Bogiem i Kościołem pojechał na Jasną Górę. – Pojechałem poprosić o... dofinansowanie; dziura budżetowa w inicjatywie, którą prowadziłem, była ogromna. Po kilku miesiącach przyszły pieniądze, to był cud, a jednocześnie zachwyt Maryją, która wysłuchuje. Ta sytuacja w sposób interesowny pozwoliła mu zobaczyć, że Matka Boża jest i że wysłuchuje każdego. Rok wcześniej już wydarzyły się rzeczy, które były zwiastunem zmian i przygotowywały go do tej przemiany. Wyznaje: – Wszystkie te wydarzenia przewartościowały moje priorytety. W całej mojej drodze życiowej po nawróceniu od samego początku Maryja była i jest dla mnie wspaniałą Matką i przewodniczką, która niezależnie od sytuacji prowadzi mnie zawsze do Jezusa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zadanie

Reklama

W 2010 r. Piotr mocno poczuł zaproszenie od Maryi do zainicjowania pewnego projektu. – Do końca nie rozumiałem, co to ma być, wiedziałem tylko, że to nie moje widzimisię. Wróciłem dopiero co do sakramentów, na łono Kościoła, to był pierwszy owoc przemiany życia. Ta przemiana była niesamowita, to było od Matki Bożej.

Szczególnym momentem, kiedy zdecydował się działać szerzej, była piesza pielgrzymka z sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kibeho w Rwandzie. Tam w latach 80. XX wieku objawiała się Matka Boża Słowa, przekazując całemu światu orędzie (więcej o orędziu na apli obok). Po tej pielgrzymce Piotr Chomicki zdecydował się oddać planom Matki Bożej i rozpocząć działalność ewangelizacyjną ruchu Holy Mary Team, a już teraz Fundacji Holy Mary Team.

Pielgrzymka

Pod koniec sierpnia w Gietrzwałdzie kupił książkę o Kibeho, w kilka godzin ją przeczytał i postanowił, że w pierwszej wolnej chwili tam poleci. Nigdy nie bał się trudnych wyzwań, więc po dwóch tygodniach od pojawienia się pragnienia stwierdził, że nie poleci, a pójdzie pieszo do Kibeho. Pielgrzymkę poprzedziły dwa lata modlitwy, więc duchowo czuł się przygotowany do drogi, gorzej wyglądało przygotowanie kondycyjne i finansowe. Pielgrzymka trwała 11 miesięcy. Tym bardziej trzeba podkreślić, że przez ten długi czas tylko raz odczuł ból w pięcie, a pieniądze pojawiały się w odpowiednim momencie.

Wyruszył dzień po ogłoszeniu Roku Wiary (11.10.2012 – 24.11.2013). – Planowałem wyjście dużo wcześniej, jednak mocno chorowałem, myślę, że Panu Bogu chodziło o to, żebym pielgrzymował właśnie wtedy.

Reklama

Od Gietrzwałdu, przez Medjugorie do Kibeho. Szedł średnio 30-40 km dziennie. W Medjugorie zatrzymał się na święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. W Polsce nocował u księży, dalej w Europie w pensjonatach, w Afryce u misjonarek lub w pensjonatach. – W Afryce musiałem zmienić strategię – opowiada. – Głównie wynikało to z zagrożenia malarią i tym, że o 18.00 robiło się ciemno. Do tej godziny musiałem już być wykąpany, musiałem pozamykać okna, sprawdzić, czy nie ma dziur w moskitierach, które trzeba załatać, żeby się uchronić przed komarami malarycznymi. Czy się bał? Mówi z przekonaniem, że nie. – Na 100 proc. działa zaufanie, zawierzyłem się Maryi. Byłem dobrze przygotowany duchowo, każdy dzień to osobiste spotkanie z Jezusem i Maryją, sam na sam z Bogiem daje niesamowite przeżycia. Oczywiście należało pewnych sytuacji unikać. Jako biały człowiek narażony byłem na porwanie, dlatego w Kenii czy Etiopii musiałem omijać niektóre rejony, by nie ryzykować i nie narażać na ryzyko innych, np. dyplomatów, przed ewentualnymi kłopotami.

Owoce

Podczas drogi nie otrzymywał żadnych znaków. Odpowiedź na pytanie, czy ma realizować projekt, otrzymał dopiero w samym Kibeho. Tam już wiedział, że ma założyć fundację.

– Po powrocie wcale się za to nie wziąłem, wręcz odkładałem tę decyzję, ponieważ wiedziałem, że wiązać się to będzie z ogromem pracy, rezygnacją z pracy zawodowej i z siebie – przyznaje Piotr. – To wymagało totalnego zaufania Maryi.

Drużyna Maryi

Na Jasnej Górze podczas uwielbienia i Eucharystii powierzył projekt Panu Bogu. – Drużyna tworzyła się długo – przyznaje. – Brakowało mi doświadczenia, wydawało mi się, że ludzie uduchowieni wystarczą, ale okazuje się, że filmowcy, muzycy, graficy muszą być nie tylko dojrzali duchowo, ale mieć też kompetencje w swoich zawodach. Duży nacisk kładziemy na jakość naszych materiałów, kamery, światło. Tworzenie takiego zespołu wymaga czasu i pracy, ale się udaje. To zarówno piękna, jak i trudna droga. – Projekty komercyjne tworzy się szybciej i skuteczniej – przyznaje. – Założyliśmy projekty: Poczekalnia, Pokochaj Maryję, na przełomie czerwca i lipca – film o Eucharystii. Maryja prowadzi i osiągamy Boże cele. W nowym fajnym wydaniu mówimy o Jezusie i Maryi.

Reklama

Głównym powodem, dla którego chcę mówić innym o Maryi, jest to, że doświadczyłem osobiście Jej niezwykłej miłości i troski. Zależy mi, żeby inni odkryli i pokochali Jezusa, Eucharystię i Maryję. Wówczas będą mogli żyć pełnią życia, nawet wtedy, kiedy cierpią czy też przeżywają różne trudności. Maryja wyprasza dla nas łaski i prowadzi nas zawsze do żywego Boga. Ja tej łaski, Jej miłości, opieki i pomocy mocno doświadczyłem w swoim życiu – wyznaje twórca Fundacji Mary Holy Team.

Najnowsza akcja

Pomysł na akcję maryjną pt. „Pokochaj Maryję” powstał półtora roku temu z miłości do Matki Bożej. W tej chwili w Internecie, m.in. na www.hmt.org.pl znajdziecie link do krótkometrażowego filmu o Maryi. Maryja jako lekarka okulistka pomaga ludziom w ich problemach i codziennych trudnościach. To inspiracja i zaproszenie do poznania i pokochania Maryi. Bo dzięki Matce Bożej nasze życie bardzo się zmienia. Zawsze na lepsze.

* * *

Objawienia w Kibeho

Objawienia rozpoczęły się 28 listopada 1981 r. Uczennica szkoły średniej w Kibeho, Alphonsine Mumureke, powiedziała, że widziała Panią niezwykłej urody, która przedstawiła się jako „NYINA WA JAMBO”, to znaczy „Matka Słowa”. Dziewczyna rozpoznała w niej błogosławioną Dziewicę Maryję, Matkę Jezusa. Zjawisko to powtarzało się potem co jakiś czas, były też objawienia zbiorowe oraz indywidualne u uczennic Natalie Mukamazimpaka i Marie Claire Mukangango. Dziewica prosiła wszystkich o nawrócenie, wiarę i szczerą modlitwę. Objawienia w Kibeho oficjalnie zakończyły się 28 listopada 1989 r.

Orędzie Matki Słowa z Kibeho
1. Pilne wezwanie do skruchy i przemiany serc: „Okażcie skruchę, żałujcie za grzechy”. „Nawróćcie się, kiedy jest jeszcze na to czas”.
2. Diagnoza moralnego stanu świata: „Świat ma się bardzo źle”. „Jeśli nie okażecie skruchy i nie przemienicie waszych serc, wszyscy wpadniecie w otchłań”.
3. Głęboki smutek Dziewicy Maryi: Matka Słowa bardzo się martwi brakiem wiary ludzi i ich zatwardziałością w grzechu. Skarży się na nasze złe zachowanie, które charakteryzuje rozwiązłość obyczajów, upodobanie do zła, ciągły brak posłuchu dla przykazań Bożych.
4. „Wiara i brak wiary przyjdą niepostrzeżenie”. To jedno z tajemniczych zdań, które Maryja powiedziała Alphonsine z prośbą, by je powtórzyć ludziom.
5. Zbawcze cierpienie: Ten temat jest jednym z najważniejszych w historii objawień w Kibeho, zwłaszcza u Nathalie Mukamazimpaka. Dla chrześcijanina cierpienie, zresztą nieuniknione w życiu doczesnym, jest obowiązkową drogą do osiągnięcia chwały niebieskiej.
6. Módlcie się nieustannie i szczerze: Ludzie nie modlą się, a nawet jeśli się modlą, wielu z nich nie robi tego jak należy. Dziewica prosi widzących, aby dużo modlili się za świat, nauczyli innych jak się modlić i modlili się zamiast tych, którzy się nie modlą.
7. Kult Maryi, urzeczywistniany przede wszystkim przez regularne i szczere odmawianie Różańca.
8. Różaniec do Siedmiu Boleści Dziewicy Maryi: Widząca Marie Claire Mukangango mówi, że otrzymała objawienia na tym różańcu.
9. Dziewica Maryja pragnie, aby zbudowano Jej kaplicę na pamiątkę Jej objawienia się w Kibeho.
10. Módlcie się bez przerwy za Kościół, ponieważ w najbliższym czasie czekają go poważne przykrości.

oprac. bw

2017-05-24 09:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dr Półtawska do młodych: tylko wy jesteście odpowiedzialni za swoje życie

[ TEMATY ]

młodzi

B. M. Sztajner/Niedziela

Przychodzę, aby was uczulić, że wy jesteście odpowiedzialni za siebie, nie tylko za swoje życie, ale za kształt tego życia – mówiła wczoraj w Krakowie dr Wanda Półtawska, podczas spotkania z młodzieżą. - Każdy z was pisze swój życiorys i nie możecie zrzucać na nikogo innego odpowiedzialności za swoje błędy - przestrzegła obrończyni życia i przyjaciółka św. Jana Pawła II. Podkreślała, że Jan Paweł II cały czas poświęcał młodzieży, bo chciał uratować świętość młodości. Spotkanie zorganizowała Diecezjalna Diakonia Życia.

Dr Wanda Półtawska mówiła podczas spotkania, że miała okazję ponad 60 lat śledzić rozwój myśli i działań Jana Pawła II. - Jestem tu po to, aby wam streścić to, co chciał wam przekazać ten święty kapłan. Dlatego, że was kochał. Kochał wszystkich i była to taka miłość bliźniego bez granic. Młodzieży poświęcił cały wolny czas swojego życia. Młodzieży i dla młodzieży, ponieważ właśnie widział jak bardzo ważna jest w życiu ludzkim młodość – mówiła.
CZYTAJ DALEJ

Po 4 października w Polsce nastał 15 października, czyli... dni, których nie było

Niedziela Ogólnopolska 41/2022, str. 36-37

[ TEMATY ]

kalendarz

Adobe Stock, montaż: A. Wiśnicka

Jaki jest najprostszy sposób na oblanie studenta historii? Wystarczy zadać mu pytanie: co wydarzyło się w Polsce między 5 a 14 października 1582 r.? Sęk w tym, że nic się wtedy nie wydarzyło, ponieważ takie daty nie istnieją.

Kiedy Juliusz Cezar wprowadzał w imperium rzymskim w 45 r. przed Chr. reformę kalendarza, nie zdawał sobie sprawy, że jest ona obarczona pewnym błędem. Zakładano, że rok słoneczny trwa 365 i ćwierć dnia, gdy tymczasem jest on o 11 minut i 14 sekund dłuższy. Różnica ta dla Rzymian była błaha, jednak po każdych 128 latach powiększała się o cały dzień.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: kolejny rekordowy rok Drogi św. Jakuba?

2026-10-05 13:36

[ TEMATY ]

droga św. Jakuba

kolejny

rekordowy rok

Adobe Stock

Droga św. Jakuba (Camino de Santiago) zmierza w kierunku kolejnego rekordowego roku. W Santiago de Compostela Biuro Pielgrzymów wydało w niedzielę certyfikat 500 000. pielgrzyma. W obecności arcybiskupa Francisco Prieto certyfikat został wręczony Guadalupe Idalii Goicoechea Salinas z Meksyku, która wraz z mężem Enrique i synem Luisem wybrała klasyczną trasę: Drogę Francuską, ostatnie 110 kilometrów z Sarrii do Santiago.

Wygląda na to, że rekord z zeszłego roku, z 530 987 potwierdzonymi certyfikatami pielgrzymami, zostanie pobity. Chociaż liczba pielgrzymów zazwyczaj znacznie spada między październikiem a grudniem, regionalna gazeta „La Voz de Galicia” szacuje, że do Sylwestra przybędzie do Santiago około 570 000 pielgrzymów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję