Reklama

Wiadomości

Wędrująca kaucja

Kiedy w wywiadzie w kanale Zero red. Robert Mazurek zadał minister klimatu i środowiska proste pytanie o to, gdzie trafia nasze 50 groszy z butelki, która nie trafi do automatu — uświadomił „haczyk” i skalę drenażu kieszeni, o którym Paulina Hennig-Kloska i generalnie rządzący mówić nie chcą. A nie jest tak, że zieloni ideolodzy na tym nie zarabiają, ani że firmy, które są udziałowcami „operatorów” systemu kaucyjnego, są organizacjami charytatywnymi. Czyjeś kieszenie są opróżniane, by zapychane mogły być inne.

2026-09-23 07:52

[ TEMATY ]

kaucja

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pięćdziesiąt groszy to „mało”, dopóki nie patrzymy na pełną skalę. Jedna cola. Druga. Zgrzewka wody do domu. Sok dla dziecka. W bloku, w którym i tak już płaci się za worki, za zsyp, za wywóz i za to, że ktoś inny nie segreguje. Do tej opłaty doszła nowa: kaucja. Oficjalnie zwrotna. W praktyce – zawsze ze stratą dla biedniejszego. Wychodzi ze sklepu w cenie napoju i nie wraca, jeśli butelka wyląduje w koszu pod zlewem albo w żółtym worku na klatce.

Ministerstwo lubi powtarzać, że kaucja „to nie koszt”. Że to tylko pieniądz, który krąży. Ładnie brzmi. Gorzej wygląda, gdy krąży obok naszego życia, a nie z powrotem do portfela. Bo system stoi na dwóch nogach. Jedna to automaty, sklepy i operatorzy. Druga to stary, gminny wywóz śmieci. Obie nogi sięgają do tej samej kieszeni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niezły szwindel

Najpierw płacisz przy kasie. Pięćdziesiąt groszy za plastik i puszkę, złotówkę za szkło zwrotne. Jeśli oddasz opakowanie całe, z kodem, niezgniecione, w punkcie, który akurat działa i nie wypluwa bon (ważny przez dwa tygodnie) - pieniądze wrócą. Jeśli nie, kaucja zostaje „w systemie”. Nie w sklepie pod blokiem. U operatora.

Reklama

A operator to nie PCK. To spółka powołana przez producentów napojów i sieci. Coca-Cola, Pepsi, Maspex, Nestlé, piwowarzy, Lidl, Kaufland. Ustawa mówi: nie wolno pobierać z tego dywidendy. Brzmi pięknie? A rzeczywistość jest taka, że pieniądz i tak jest jeden. Nieoddane 50 groszy zmniejsza dopłatę, którą te firmy musiałyby wnieść na utrzymanie automatów, tirów i biur. A koszt systemu i tak wraca na półkę: w cenie coli, wody i piwa. Mówię tu o skali ok. 20–25 groszy od sztuki (oprócz samej kaucji).

Potem idziesz do domu. W bloku worki stoją jak stały. Żółty, niebieski, czarny. Wspólnota albo spółdzielnia wystawia fakturę za odpady, jakby nic się nie zmieniło. I tu jest drugi rachunek. Butelka, której nie oddałeś do automatu, często i tak wpada do gminnego worka. Gmina traci wartościowy surowiec, który kiedyś sprzedawała. Ty tracisz kaucję. A opłata za wywóz nie spada o te 50 groszy. Płacisz więc za „system”, który miał butelkę wyjąć z odpadów, i za „system”, który tę samą butelkę potem i tak wywozi.

Wędrówka pieniądza jest prosta, tylko rządzący nie chcą o tym mówić. Producent wpuszcza napój na rynek i wpłaca kaucję operatorowi. Sklep ściąga ją z Ciebie. Jeśli wrócisz z pustą butelką, sklep oddaje Ci pieniądze i rozlicza się z operatorem. Jeśli nie wrócisz, to Twoje 50 groszy zostaje.

Oficjalnie „na finansowanie systemu”. Na automaty Tomry i Envipco. Na oprogramowanie. Na handling fee dla sklepu, kilka albo kilkanaście groszy od sztuki. Na transport PreZero, Remondisu, Enerisu. Na pensje ludzi, którzy ten cyrk spinają. Na VAT od nieodebranej kaucji, który idzie do budżetu. Na czysty plastik, który koncernom jest na rękę, bo Unia każe im pchać recyklat do nowych butelek.

Nie, to nie jest „tajny spisek”

Reklama

To zwyczajny, duży obieg pieniądza, przykryty słowem „środowisko”. Słowa piękne, faktury brutalne. Firmy od maszyn zarabiają na maszynach. Firmy od śmieci - na wywozie i sortowaniu. Sieci - na stawce za przyjęcie opakowania, o ile im się to spina. Ale wypłata dywidendy jest zakazana! – mówi rząd. To tylko pół prawdy, bo koncerny napojowe nie wyciągają Twoich 50 groszy uchwałą o dywidendzie, bo nie muszą. Wystarczy, że mniej dopłacają do własnego obowiązku, a resztę doliczą do ceny na półce. Dzięki tej całej „magii” z jednego worka (kosztów) ubywa mniej, co pozwala osiągać większe zyski. Proste? Proste.

Najgorzej wychodzi ten, kto nie chce robić za „menela” kto mieszka zwyczajnie. Nie ma miejsca na zgrzewki pustych butelek. Automat w osiedlowym sklepie albo zepsuty, albo w kolejce, albo nie przyjmuje zgniecionej puszki. Bon z maszyny blaknie. Mały sklep pod klatką kaucję pobiera, a zwrotu nie musi robić. Wyrzucasz do worka, bo życie nie składa się z pielgrzymek z siatką PET-ów. I wtedy system mówi: dziękujemy. Twoje 50 groszy „pracuje dalej”. Twoja opłata za śmieci też.

Dlatego ta kaucja tak ładnie „wędruje”. Z paragonu do operatora. Z operatora na faktury. Z faktur z powrotem w cenę napoju. Z kosza na klatce - do gminnego worka, za który i tak płaci cały blok. Oficjalnie wszyscy chronią planetę. Nieoficjalnie każdy wie, kto zostaje z rachunkiem, gdy butelka nie wróci do automatu.

Na końcu, jak to mawiał w „Rejsie” inżynier Mamoń: „No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwo.”

Podziel się cytatem

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie będzie zbiórki na kaucję dla ks. Olszewskiego i urzędniczek

Prosimy, aby media rozpowszechniły informację o tym, że nie będzie zbiórek na kaucję dla ks. Olszewskiego i urzędniczek. Będziemy to robić w inny sposób, którego teraz nie chcemy ujawniać - powiedzieli obrońcy aresztowanych ks. Michała Olszewskiego oraz pani Urszuli i Karoliny.

Adwokaci pytani byli podczas konferencji prasowej po postanowieniu Sądu Apelacyjnego, dotyczącego możliwości opuszczenia aresztu przez duchownego i urzędniczki, czy będzie akcja zbiórki na wpłatę kaucji. Przypomnijmy - każdy z aresztowanych, żeby wyjść na wolność, musi wpłacić 350 tys. zł.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32

[ TEMATY ]

sztafeta

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim Niedziela

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Nowy Gierałtów. Matka na każdy czas

2026-09-23 08:59

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

ks. Maciej Oliwa

Nowy Gierałtów

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Andrzej Adamiak

Bp Ignacy Dec wraz z proboszczem ks. Maciejem Oliwą i ojcem paulinem podczas uroczystego powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Nowym Gierałtowie. Na spotkanie z Maryją licznie przybyły także dzieci.

Bp Ignacy Dec wraz z proboszczem ks. Maciejem Oliwą i ojcem paulinem podczas uroczystego powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Nowym Gierałtowie. Na spotkanie z Maryją licznie przybyły także dzieci.

Nowy Gierałtów był 27. przystankiem diecezjalnej peregrynacji Maryi w znaku Świętej Ikony Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej. Podczas Eucharystii bp senior Ignacy Dec przypomniał, że Chrystus z krzyża przekazał Maryję Kościołowi, aby była Matką wszystkich wierzących.

Święta Ikona Nawiedzenia przybyła 21 września do parafii św. Jana Chrzciciela w Nowym Gierałtowie. Wraz z parafianami Maryję powitał proboszcz ks. Maciej Oliwa. W uroczystości uczestniczyli ojcowie paulini towarzyszący peregrynacji, strażacy, rodziny z dziećmi oraz mieszkańcy miejscowości należących do parafii: Nowego i Starego Gierałtowa oraz Bielic. Nawiedzenie rozpoczęło nabożeństwo oczekiwania. Następnie wierni wyszli na spotkanie Świętej Ikony, która po uroczystym powitaniu została procesyjnie wprowadzona do świątyni. Centralnym wydarzeniem peregrynacji była Eucharystia, której przewodniczył bp senior Ignacy Dec.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję