Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wyraził zaniepokojenie sytuacją w naszym kraju, że „faktyczne sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego stanowi zagrożenie dla demokracji, praw człowieka i praworządności”. Jakoś nie pamiętamy takich kategorycznych stwierdzeń o sytuacji w Chinach. Ponieważ nie śmiemy myśleć, że europejscy politycy mogą się bać Chińczyków, to przyjmujemy, że u nas musi być po prostu gorzej.
Troska
Europarlamentarzyści PO, którzy głosowali za przyjęciem rezolucji, tłumaczyli później, że zdecydowali się na taki ruch w trosce o polskich obywateli, czyli o nas. Jeszcze dobrze pamiętamy tę „troskę” z ostatnich ośmiu lat.
Najnowszy sondaż podaje, że Polakom coraz bardziej podoba się działanie rządu. Europa jest zaniepokojona, a Polacy coraz bardziej zadowoleni? Dziwne. Ponieważ ex definitione PE nie myli się, to może znaczyć tylko i wyłącznie, że nad Wisłą przybywa masochistów.
Bezcenne
Kobieta, która kilkanaście dni temu zrobiła burdę w kościele św. Anny w Warszawie, hasa sobie od tego czasu po mediach jako sztandarowa zwolenniczka aborcji. Tam też robi burdy i gada bez sensu. Nikt nie przysparza ruchom „pro choice” więcej obciachu. Bezcenne.
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego wyraża znamienny paradoks. Z jednej strony wskazuje na odejście zmartwychwstałego Pana, gdy w obecności Apostołów uniósł się w górę i „obłok zabrał Go im sprzed oczu”. Z drugiej – zawiera Jego obietnicę: „oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Ten paradoks odzwierciedla samo sedno wiary chrześcijańskiej, czyli zmysłową nieobecność pośród nas Boga, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie, oraz Jego obecność i skuteczne wsparcie okazywane każdemu, kto z Nim związał swe życie i losy.
Emilia rodziła, wsłuchując się w śpiew Litanii ku czci Matki Bożej (maj, ok. godz. 17). Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających Litanię w pobliskim kościele. Gdy akuszerka położyła niemowlaka na piersiach matki, zobaczyła, że po policzkach Emilii płyną łzy, na twarzy zaś rysuje się szeroki uśmiech. Matka czuła radość, wzruszenie i szczęście, że zdarzył się cud. Bo i dziecko, i ona żyją. Do tego zamiast chuderlawego, słabego dzieciątka, którego się spodziewała, urodziła wielkiego, mocnego chłopca.
Wśród rannych w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów jest tylko jedna osoba z Polski - przekazał PAP burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano. Dodał, że włoska agencja Ansa błędnie przytoczyła jego wypowiedź jakoby obrażenia odniosły cztery osoby z polskiej rodziny.
Burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano podkreślił, że wśród ośmiu osób, które zostały ranne, było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia. Wśród nich znalazła się Polka, mieszkająca we Włoszech od około 30 lat, oraz trzy osoby, które nie mają polskiego pochodzenia - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.