Reklama

Mała trzódka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Katolicyzm w Somalii: Odważna grupka” – tak zatytułował tekst o grupce 30 katolików żyjących w Somalii portal „The Catholic World Report”. Somalia to jedno z najbardziej zdezintegrowanych państw świata.

Jeszcze niedawno katedra katolicka w stołecznym Mogadiszu była największym kościołem w całej Afryce. Wybudowali ją Włosi w 1928 r. Katolicyzm zaszczepiono na tych ziemiach nieco wcześniej. Pierwszymi wyznawcami Chrystusa byli przede wszystkim obcokrajowcy. Później wiarę przyjmowali również miejscowi, zwłaszcza członkowie plemienia Bantu. W latach 50. ubiegłego wieku w Somalii było ok. 8,5 tys. katolików żyjących pośród większości muzułmańskiej. Na rok przed wybuchem wojny domowej i plemiennej – w 1989 r. – podczas odprawiania Mszy św. zamordowano miejscowego biskupa Salvatore Colombo, a katedrę splądrowano. Za zabójstwem, którego dotąd nie wyjaśniono, stał ponoć sam prezydent kraju. Od tej pory katedra niszczeje, choć można dostrzec jej wcześniejsze neogotyckie piękno.

Na przełomie wieków w kraju nie rządził nikt. Trwała krwawa rzeź, której ofiarami byli także katoliccy duchowni oraz siostry zakonne. Nie pomagały misje ONZ ani interwencja sił amerykańskich. Dopiero niedawno powołano federalny rząd, ale jego władza sięga tylko do granic stolicy. Na prowincji rządzą zbrojne bandy. 30 katolików, którzy pozostali w Somalii, żyje w ukryciu, codziennie ryzykując życiem. Nie mają żadnej świątyni, nie opiekuje się nimi żaden duchowny. Jeżeli modlą się samodzielnie, to tylko w głębokiej konspiracji. Jedyną formą zorganizowanej działalności katolickiej jest Caritas Somalia, na czele której stoi administrator apostolski Mogadiszu i jednocześnie biskup Dżibuti – Giorgio Bertin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-04-06 08:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Karol Porwich/Niedziela

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża
CZYTAJ DALEJ

Kościół niesie wsparcie po tragedii w Crans-Montana w Szwajcarii

2026-01-03 11:00

[ TEMATY ]

Kościół

Szwajcaria

niesie wsparcie

Crans‑Montana

PAP

Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii

Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii

Kościół katolicki w Szwajcarii niesie pomoc i wsparcie świadkom i bliskim ofiar tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana. W rozmowie z mediami watykańskimi opowiada o tym bp Jean-Marie Lovey z diecezji Sion, na terenie której doszło do tragedii.

Dramat pytań bez odpowiedzi
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję