Reklama

Wiadomości

Proste rozwiązanie

Robi się coraz gęściej w sprawie obsady Trybunału Konstytucyjnego. Sam temat jest ciężki i obawiam się dla większości obywateli niezrozumiały. Bo niby dlaczego obóz rządzący przez dwa lata nie obsadzał kolejne pojawiające się tam wakaty?

[ TEMATY ]

felieton

Trybunał Konstytucyjny

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To oczywiste. Rząd, nie mając większości w 15-osobowym składzie TK, musiałby uznać legalność tego konstytucyjnego organu, a więc respektować i jego wyroki, a tego konsekwentnie nie robi. W końcu przepisy prawa są dla zwykłych obywateli, a nie polityków tej władzy.

Premier uznał, że bardziej mu się opłaca najpierw rękami koalicjantów (słynne uchwały sejmowe i rządowe, które poparli przedstawiciele Włodzimierza Czarzastego, Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza) nie uznawać Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, bo nie ma tam swoich ludzi i są to instytucje od niego niezależne, a gdy dojdzie do kumulacji wolnych miejsc, wtedy jednorazowo, skokowo te instytucje swoimi nominatami obsadzić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Złamana została kolejna zasada demokracji, czyli przenikanie się kadencji kolejnych sędziów. Ma ona sens, gdy celem jest zachowanie pluralizmu w TK, ale przecież nie o to chodzi w „eksperymencie nad Wisłą”. Stąd zamiast wybrać kandydata X na miejsce Y, podjęto uchwałę zbiorową i z oczywistych wydawać by się mogło powodów prezydent Karol Nawrocki powiedział „hola hola, to trzeba sprawdzić” i przyjął ślubowanie dwóch kandydatów na miejsca, które za jego prezydentury się zwolniły. Równolegle szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki zapowiedział, że najbliższych dniach do TK trafi wniosek w sprawie sporu kompetencyjnego między prezydentem i Sejmem. - Bo pan prezydent Nawrocki postępuje ścieżką konstytucyjną, a nie ścieżką bezprawia, którą prezentuje dzisiejsza większość rządowa już od wielu zresztą lat - dodał.

Szkodliwy pośpiech

Dlaczego czterech kandydatów, którzy uważają się niesłusznie niezapraszani na przyjęcie ślubowania przed prezydentem – nie poczeka na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego? Łatwo się domyślić, że może im się jego werdykt nie spodobać. Tymczasem problem z obsadzaniem wakatów i ślubowaniem już wystąpił w Polsce w 2015 r. i co ciekawe, TK obsadzony wtedy w większości nominatami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w uzasadnieniu wyroku napisał: „(…) zwłoka z przyjęciem ślubowania nie może opierać się wyłącznie na zarzucie wadliwości samej podstawy prawnej dokonanego wyboru. Zarzut odnoszący się do treści ustawy o TK musiałby się bowiem przekształcić we wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją tej ustawy przez Trybunał Konstytucyjny. Konstytucja nie przyznaje bowiem Prezydentowi żadnych kompetencji w zakresie ostatecznego rozstrzygania o hierarchicznej zgodności norm.”

Co to oznacza? TK, co naturalne – bo w jego interesie jest chronić jedną ze swoich najważniejszych prerogatyw – w tym wyroku (K 34/15) na który powołuje się tak chętnie obóz rządzący mówi, że jeśli prezydent ma wątpliwości, to kieruje je do nich. To zresztą wprost wynika z Konstytucji RP. Art. 189: „Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.” Z ciekawości przejrzałem sobie kto (w ramach głośnej akcji ówczesnej opozycji pt. Czytamy konstytucję) akurat ten przepis cytował przed kamerą? Profesor Andrzej Rzepliński. Czyli na ten cały kryzys mamy proste rozwiązanie: czekamy na wyrok TK. Tylko do tego trzeba mieć pokory, by Trybunał uznawać, a rządzącym tej pokory coraz bardziej brakuje.

2026-04-11 07:05

Ocena: +10 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie wolno zostawić wschodniej Polski samej sobie

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Ostatnie dni przyniosły nam kolejną porcję trudnych informacji. Atak rosyjskich dronów, który objął tak wiele miejscowości we wschodniej Polsce, nie może być traktowany wyłącznie jako incydent wojskowy czy polityczny news. To nie jest jedynie historia o sprzęcie i radarach – to historia o bezpieczeństwie ludzi, którzy żyją na wschodniej ścianie, często w małych wsiach i miasteczkach, i którzy chcą mieć pewność, że państwo o nich pamięta.

Minister obrony narodowej mówi dziś o konieczności szkolenia armii i rozwijania zdolności w obszarze dronów. I trudno się z nim nie zgodzić – ale to także moment, by przyznać, że te inwestycje nie biorą się znikąd. Wiele z nich zostało rozpoczętych w poprzednich latach, gdy Polska konsekwentnie zwiększała wydatki na obronność. Dziś, gdy prezydent zwołuje Radę Bezpieczeństwa i mówi o potrzebie dojścia do 5 procent PKB na armię, widać, że to nie jest już „ambitny plan”, ale konieczność, która może zadecydować o przyszłości kraju.
CZYTAJ DALEJ

Czy nie tracimy czasu na niepotrzebne spory?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 11, 15-26 <- KLIKNIJ

Piątek, 9 października. Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Dionizego, biskupa, i Towarzyszy albo wspomnienie św. Jana Leonardiego, prezbitera.
CZYTAJ DALEJ

Policja: skontrolowano blisko 35 tys. placówek; zatrzymano 59 osób

2026-10-09 19:11

[ TEMATY ]

policja

szkoły

Adobe Stock

W celu zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom, młodzieży oraz wszystkim pracownikom placówek oświatowych policja skontrolowała blisko 35 tys. placówek. Zatrzymano 59 osób w całym kraju.

W piątek 24 tys. policjantów wspieranych przez straże miejskie monitorowało szkoły i ich otoczenie. Z kolei CBZC we współpracy z ABW monitorowało sytuację w internecie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję