Reklama

W drodze do Boga

Aby zakonnicy i zakonnice zawsze wychodzili naprzeciw ludziom w potrzebie, a nade wszystko by podążali do bliźnich z Chrystusem, apelował bp Adam Śmigielski SDB podczas dorocznej modlitwy, 2 lutego, z okazji Dnia Życia Konsekrowanego. Uroczysta liturgia miała miejsce w kościele Ojców Salezjanów w Sosnowcu i zgromadziła przedstawicieli wszystkich zakonów, zgromadzeń działających na terenie diecezji sosnowieckiej. Jednym z istotnych elementów nabożeństwa było odnowienie profesji zakonnej, czyli ponowne złożenie ślubów i przyrzeczeń zakonnych.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szukając Boga

Od pierwszych stuleci istnienia Kościoła powstawały wspólnoty i rozwijały się formy życia pustelniczego, w których mnisi pragnęli całe życie i działanie skupić na kontemplacji Boga. I dziś nie brak wspólnot mnichów, pustelników i zakonników oddanych kontemplacji, którzy odsunięci od zgiełku świata szukają Boga. Ale to tylko jedna z form życie konsekrowanego. Nie brakuje również zakonników i zakonnic, którzy prowadzą życie wewnętrzne, budowane na pracy zawodowej, osobistej ascezie, rozważaniu Słowa Bożego oraz wspólnotowej liturgii. W naszej diecezji działa 10 zgromadzeń żeńskich skupiających 165 zakonnic i 9 zakonów i zgromadzeń męskich, w których pracuje 49 ojców i braci. W ubiegłym roku zrezygnowały z pracy na terenie diecezji Siostry Felicjanki i Jadwiżanki, przenosząc się na inne placówki.
"Życie konsekrowane nie zawsze bywa właściwie rozumiane, nie musimy się jednak tym przejmować, gdyż stanowi ono integralną część życia Kościoła" - przekonywał bp Adam Śmigielski SDB podczas homilii. Radził zakonnicom i zakonnikom, by przemierzali drogi swojego powołania pełni radości i ufności Panu. "Życie nie jest bowiem utkane z przyjemności i łatwych zadań. Nieraz trzeba wypić czarę goryczy i przeczekać długie godziny upokorzeń i przeciwności. Pamiętając, że Bóg nie daje nam zadań ponad nasze siły" - mówił Ordynariusz.

Troszkę statystyki

Obecnie na terenie Polski pracuje 238 instytutów życia konsekrowanego. Wśród nich jest 60 wspólnot męskich i 155 żeńskich. Skupiają one łącznie prawie 40 tys. osób. Około tysiąca wiernych jest członkami 34 instytutów świeckich - najmłodszej formy życia konsekrowanego. Analiza liczby członków w poszczególnych instytutach w ostatnich czterech latach pokazuje tendencję spadkową, nie jest to jednak proces o dużym nasileniu. Liczba członków we wspólnotach męskich, jak np. dominikanie, franciszkanie czy karmelici bosi utrzymuje się na takim samym poziomie. W ostatnich latach, licząc na nowe powołania, swoje domy otworzyło w Polsce ponad 50 nowych instytutów życia konsekrowanego. Pewien spadek liczebności tradycyjnych zgromadzeń, przy jednoczesnym znacznym wzroście liczby nowych instytutów, powoduje, że liczba osób konsekrowanych w Polsce nie maleje, a od 1998 r. wzrosła nawet o 650 osób.

Instytut dobry na wszystko

Cechą charakterystyczną instytutów zakonnych, oddanych dziełom apostolskim, jest życie według rad ewangelicznych - czystości, ubóstwa, posłuszeństwa oraz służba Ludowi Bożemu, zgodnie z charyzmatem określonym przez założyciela. Instytuty zakonne czynne - zwane popularnie zakonami czynnymi - powstawały zawsze w określonych uwarunkowaniach historycznych, które rodziły zapotrzebowanie na określony typ działalności. W tych warunkach założyciele - zazwyczaj osoby wybitne, o wielkiej świętości i otwarciu się na Boga - zakładali wspólnoty, będące odpowiedzią na konkretne potrzeby Kościoła. Stąd ogromne bogactwo form działalności zakonów męskich. Są wśród nich wspólnoty o charyzmacie misyjnym, prowadzące szkoły, szpitale, zajmujące się wychowaniem dzieci i młodzieży, posługujące biednym i nieuleczalnie chorym, zajmujące się organizowaniem misji, kaznodziejstwem. W Polsce do roku 1989 zakony miały utrudnioną działalność i niewiele z nich mogło funkcjonować zgodnie ze swoim charyzmatem. W latach 90. sytuacja się zmieniła i w życiu społecznym pojawiły się znów zakonne szkoły, bursy, szpitale, domy opieki, wydawnictwa, świetlice dla dzieci z rodzin ubogich, hospicja, przytuliska dla bezdomnych, domy dziecka, placówki dla upośledzonych umysłowo, dla osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu, domy dla osób w podeszłym wieku. W naszej diecezji sytuacja powoli wraca do tej sprzed II wojny światowej. Dla przykładu można podać dzieło Sióstr Pasjonistek w Strzemieszycach, które lada chwila oddadzą do użytku Zakład Leczniczo-Opiekuńczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Krajowy Moderator Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego: w uroczystość Zwiastowania Pańskiego podejmijmy dzieło adopcji

2026-03-09 10:07

[ TEMATY ]

duchowa adopcja dziecka poczętego

Karol Porwich/Niedziela

Żyjemy w czasach, w których w przestrzeni publicznej coraz częściej podważa się i deprecjonuje wartość ludzkiego życia. Niejednokrotnie można odnieść wrażenie, że społeczeństwo znalazło się na takim etapie, na którym coraz trudniej jest zawrócić i ponownie odkryć wartość tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych – dzieci nienarodzonych - apeluje paulin o. Samuel Karwacki, krajowy Moderator Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

O. Samuel Karwacki mówi dalej: W mediach społecznościowych, w publicznych debatach, a nieraz także w codziennych rozmowach coraz częściej rani się godność drugiego człowieka. W takich sytuacjach łatwo utracić Boże spojrzenie na rzeczywistość i na wartość każdego ludzkiego życia.
CZYTAJ DALEJ

Francja: dopiero co przyjęli chrzest, a już chcą do seminarium

2026-03-09 09:18

[ TEMATY ]

Francja

Vatican Media

Seminaria duchowne we Francji przygotowują się na przyjęcie nowej fali powołań. To nowo ochrzczeni, młodzi ludzie, którzy dopiero niedawno przyjęli katolicką wiarę. „Dzieje się w nich coś szczególnego, są bardziej praktykujący niż katechumeni sprzed dziesięciu lat. Bardziej się angażują, są bardziej radykalni. Niektórzy odkrywają powołanie” – przyznają rektorzy seminariów.

Od 2023 r. we Francji odnotowuje się radykalny wzrost liczby dorosłych, w większości młodych, którzy proszą o chrzest. W ubiegłym roku zjawisko to przybrało niespotykaną dotąd skalę. Ochrzczono rekordową liczbę 17,8 tys. dorosłych i nastolatków. W tym roku będzie ich jeszcze więcej, ponad 20 tys.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję