Reklama

Codziennie Różaniec za Ukrainę

Niedziela Ogólnopolska 8/2015, str. 23

Graziako

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fatima to sanktuarium prawdopodobnie najdalej w Europie oddalone od polskich granic. Jednocześnie jest ono chyba – obok Jasnej Góry – najbardziej związane z polskimi sprawami.

Wszystko zaczęło się w roku 1917. Splot wydarzeń historycznych spowodował, że Fatima jest nam bliska nie tylko ze względu na charakterystyczny rys pobożnościowy, który z taką łatwością przyjął się w naszym kraju (nabożeństwa fatimskie czy cześć oddawana Maryi w pierwsze soboty miesiąca). Objawienia miały miejsce w czasie, kiedy na drugim krańcu Europy, a dokładnie – tuż za polską wschodnią granicą, wzięła swój początek jedna z najbardziej antyreligijnych ideologii. Ateistyczny komunizm, jak chcieli jego piewcy, miał wkrótce zapanować nad całym światem. Niedługo później, tym razem na zachód od Polski, na świat przyszedł kolejny potwór. Historycy do dziś zastanawiają się, który system bardziej zasługuje na miano Antychrysta: komunizm czy faszyzm.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czasy współczesne nie pozostawiają jednak cienia wątpliwości. Przesłanie fatimskie jakby na nowo staje się aktualne. Za naszą wschodnią granicą coraz szersze kręgi zakreślają swymi działaniami prorosyjscy separatyści. Umierają już nie tylko umundurowani uczestnicy konfliktu, ale setkami giną też cywile. Widok ze wschodnich terytoriów budzi nasze najgorsze skojarzenia: zbombardowane budynki, zniszczona infrastruktura, rozpaczliwie płaczące kobiety. Przypomnienie fatimskiego przesłania w takiej sytuacji wydaje się wręcz nieodzowne. „Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby wyprosić pokój dla świata” – te słowa dzieci fatimskie usłyszały już podczas pierwszego objawienia. Matka Najświętsza prosiła też o to, by zawierzyć jej Niepokalanemu Sercu Rosję. Dzisiaj, jak chyba nigdy dotąd, widzimy potrzebę nawrócenia tego ogromnego kraju. Nie wiemy, kiedy nastąpi ten moment, tak bardzo wyczekiwany przez świat wierzący. Jeśli jednak na Wschodzie leje się dzisiaj krew, a rytm życia tysięcy ludzi wystukują wybuchy z dział – nie pozostaje nic innego, jak na nowo zaufać fatimskiemu przesłaniu i chwycić za Różaniec w intencji pokoju.

Redakcja „Niedzieli” zaprasza do specjalnej krucjaty różańcowej, która niech potrwa aż do momentu, kiedy za naszą wschodnią granicą zapanuje pokój. Na stronach internetowych „Niedzieli” powstanie specjalna zakładka, w której można wpisywać swe deklaracje – każdy z nas niech każdego dnia odmówi Różaniec za Ukrainę. Być może w niektórych parafiach pojawią się inicjatywy wspólnej modlitwy – prosimy w tej sprawie o sygnały z terenu. Na pewno opiszemy ciekawe pomysły.

2015-02-17 11:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Proboszcz z Gazy: diesel kosztuje 13,50 dolara za litr, a benzyna 27 dolarów

2026-07-17 16:03

[ TEMATY ]

Gaza

pojazd

paliwo

drogi

Adobe.Stock.pl

Drogi zdewastowane wojną, coraz mniej pojazdów i zaporowo drogie paliwo: w Strefie Gazy nawet proste podróżowanie stało się wyzwaniem. Poinformował o tym ks. Gabriel Romanelli, proboszcz parafii Świętej Rodziny w Gazie. Wczoraj wieczorem opublikował w mediach społecznościowych artykuł, aby zwrócić uwagę na poważny kryzys transportowy, który dotyka rodziny, dzieci i działalność edukacyjną wspólnoty chrześcijańskiej.

Kryzys transportowy
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Saletyńskie święto młodości

2026-07-18 12:41

Archiwum parafii

Bazylika w Dębowcu

Bazylika w Dębowcu

Pokazała się młoda twarz Kościoła i pełne prezbiterium kapłanów, towarzyszących uczestnikom SSM. Cieszyła obecność młodych z odległych parafii saletyńskich: Gdańska, Olsztyna, Mrągowa, Śmigla, Trzcianki, Warszawy. Rzeszów miał 52 reprezentantów. Nie zabrakło młodych z Dębicy, Tarnowa, Ryglic, Wielogłów, Dobrkowa, Iwkowej, Zagórzan i Podwizdowa. Ofiarną posługę pełnił cały sztab wolontariuszy z grupy organizacyjnej, muzycznej i medycznej. Nad wszystkim czuwał asystent prowincjalny – ks. Piotr Grudzień MS. Około 360 osób przeżyło parę dni formacji, modlitwy, umacniania przyjaźni, a przy tym chrześcijańskiej muzyki i dobrej zabawy. Przy głównej alejce stało duże lustro. Ilekroć przychodzący oglądali w nim swoją twarz, mogli utwierdzić się w przekonaniu, że każdego osobiście wybiera i posyła Pan. Takie było hasło 39 Saletyńskiego Spotkania Młodych: WYBRANI – POSŁANI. Plac falował tańcem, tu i ówdzie grano w siatkówkę, płynęły skocze dźwięki, a potem cisza, bo Pan przyszedł na ołtarz, bo ktoś dawał poruszające świadectwo wiary, bo trwała adoracja. Uwielbienie Pana Jezusa zorganizowano we wtorek. Młodzi byli już po spowiedzi i Eucharystii. Wieczorny mrok powoli otulał Dębowiec; przyjechały autokary, by zawieźć uczestników na nocleg do pobliskich szkół, a oni wszyscy na kolanach, wpatrzeni w monstrancję, zastygli w spotkaniu z Panem twarzą w Twarz. Widzieli młodych, radosnych kapłanów, widzieli różne siostry zakonne, słuchali świadectw o ich drodze życia i mogli się przekonać, że osoby poświęcone Bogu, to ludzie – tacy „do tańca i do różańca”. Prelegenci poruszali również tematykę pięknej, czystej miłości, zwieńczonej sakramentem małżeństwa. Jeszcze ktoś inny poczuł dotyk Bożej miłości i nabrał przekonania, że jego życia ma sens, choć dotąd nie umieścił na „saletyńskim drzewie talentów” żadnej swojej dobrej cechy. W czwartek po południu na placu sanktuaryjnym deszcz zatarł ślady stóp. Ks. kustosz Marcin Sitek MS prowadząc Apel wieczorny, prosił wszystkich, by w domu odmówili jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo w intencji uczestników SSM, aby dobro zasiane w ich sercach mogło wzrastać i wydało piękne owoce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję