Papież Franciszek 24 lipca br. przyjął w Domu św. Marty w Watykanie Sudankę Meriam Yahia Ibrahim Ishak, skazaną w jej kraju na śmierć za porzucenie islamu, a następnie zwolnioną, pod naciskiem światowej opinii publicznej. Przybyła ona do Rzymu z mężem i dwojgiem małych dzieci. W audiencji wzięli udział także wiceminister spraw zagranicznych Włoch Lapo Pistelli i sekretarz Papieża egipski kapłan koptyjski ks. Joannis Lahzi Gaid, który był tłumaczem. Dzielna kobieta podziękowała Ojcu Świętemu za okazane jej wsparcie, on zaś wyraził wdzięczność za jej świadectwo. Poinformował o tym po spotkaniu dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi SJ. Oświadczył, że w bardzo spokojnej i serdecznej rozmowie mówiono także o przyszłości Sudanki. Dodał, że ten gest Ojca Świętego to wyraz jego bliskości „ze wszystkimi, którzy cierpią z powodu swej wiary, przeżywanych trudności lub ograniczeń tym samym ma znaczenie symboliczne”.
Modlitwa „Anioł Pański”
Nigdy więcej wojny!
Z dramatycznym apelem o pokój na świecie zwrócił się papież Franciszek 27 lipca br. podczas modlitwy „Anioł Pański” w Watykanie. Orędzie o zakończenie przemocy Ojciec Święty skierował szczególnie do krajów Bliskiego Wschodu, Iraku i Ukrainy.
Papież nawiązał do 100. rocznicy wybuchu I wojny światowej, która spowodowała miliony ofiar i ogromne zniszczenia. Przypomniał słowa papieża Benedykta XV, który nazwał ten konflikt „bezsensowną rzezią”. Apeluję, aby nie powtarzać błędów z przeszłości. Należy pamiętać i uczyć się z historii, i dać pierwszeństwo pokojowi poprzez cierpliwy i odważny dialog powiedział papież Franciszek, apelując o zakończenie przemocy na Bliskim Wschodzie, w Iraku i na Ukrainie.
Papież prosił, aby łączyć się z nim na modlitwie, by Bóg udzielił tym narodom oraz tym, którzy sprawują władzę, mądrości i siły potrzebnych do kontynuowania drogi pokoju, dążąc do dialogu i negocjacji z mocą pojednania. W centrum każdej decyzji nie należy stawiać osobistych interesów, ale dobro wspólne i szacunek dla każdego człowieka. Pamiętajmy, że wszystko traci się przez wojnę, a nic się nie traci przez pokój! Bracia i siostry: nigdy wojny, nigdy więcej wojny! apelował Ojciec Święty, wyrażając szczególną troskę o dzieci, którym wojna zabiera godność i przyszłość.
Polski Papieski Instytut Kościelny
Watykańska Kongregacja ds. Duchowieństwa 16 lipca br. zatwierdziła kandydaturę ks. dr. Adama Sycza na rektora Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie. 22 lipca ks. Sycz przejął od ks. dr. Bogusława Kośmidra funkcję rektora Instytutu na 6-letnią kadencję.
Ks. dr Adam Sycz ma 40 lat i jest kapłanem archidiecezji przemyskiej. W Sekretariacie KEP przez ostatnie 6 lat (2008-14) pełnił funkcję sekretarza przewodniczącego KEP abp. Józefa Michalika i przez kilka miesięcy jego następcy abp. Stanisława Gądeckiego.
Reklama
Polski Papieski Instytut Kościelny przy via Pietro Cavallini w Rzymie to instytucja kościelna pozostająca w szczególnej zależności od Stolicy Apostolskiej, poddana władzy i nadzorowi Konferencji Episkopatu Polski. Jest domem dla księży studentów, którzy zostali skierowani przez biskupów na studia kościelne do Rzymu.
Telefon papieża w sprawie dramatu chrześcijan
Papież Franciszek zadzwonił 20 lipca br. do katolickiego patriarchy Antiochii obrządku syryjskiego Ignacego Józefa III Younana, aby zapewnić go, że uważnie i z troską śledzi dramat chrześcijan wypędzonych i zagrożonych w irackim mieście Mosul. Rozmowa trwała 9 minut.
Ignacy Józef III w obliczu jak to określił „czystki religijnej w prowincji Niniwa” poprosił Papieża o „zwiększenie wysiłków wraz z możnymi tego świata”. Dodał, że w tej sytuacji „milczenie tzw. cywilizowanego świata jest hańbą”.
Papież na obiedzie z pracownikami Watykanu
Papież Franciszek 25 lipca br. niespodziewanie przyszedł na obiad na stołówkę dla pracowników Watykanu. Tak jak wszyscy stanął w kolejce i odebrał posiłek dorsza i makaron. Następnie usiadł przy jednym ze stołów wraz z innymi osobami. Komentując to wydarzenie, portal „Il Sismografo” cytuje dyrektora stołówki, który nazwał Papieża „najpokorniejszym pracownikiem”. Sceny, gesty, zdjęcia z pewnością nie mogą być uważane za pasujące do tradycji Piotrowej, ale papież Franciszek przyzwyczaił wszystkich do tego, że zaskakuje i do śmiania się z „nowości bergogliańskich”. To kolejna niespodzianka Franciszka pisze „Il Sismografo”.
* * *
Wielkim zagrożeniem współczesnego świata jest indywidualistyczny smutek płynący ze skąpego serca. Wpis papieża Franciszka na Twitterze
W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy uczniowie zaprotestowali – sama zerwała go i wrzuciła do kosza na śmieci. Sprawą zajęła się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
Informacje o zdarzeniu szybko obiegły media społecznościowe i wywołały falę oburzenia. Jak wynika z relacji, do incydentu doszło podczas zajęć lekcyjnych. Nauczycielka miała polecić uczniom zdjęcie krzyża wiszącego na ścianie. Gdy spotkało się to z ich sprzeciwem, kobieta – według świadków – sama zerwała krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu,
kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole,
gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych
dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie
to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam
pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie
kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam
się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać.
Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat.
Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach
nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej?
I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki.
Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością,
a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do
tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego
widza.
Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia
Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie
zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat
została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego
synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie
swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie
dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty.
Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych
posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie
zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego
woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie
mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia
Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego
Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci
i młodzieży.
Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić
swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych
odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze,
to nauki Matki
Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w
formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można
w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej
Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny
Darowskiej2.
Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede
wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła
całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele
jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie,
jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą,
szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa,
jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z
myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie,
praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna.
Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska.
Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego
cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają
drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania,
uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich
wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie.
I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako
wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców
zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy
wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników,
często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili.
Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności
za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła
sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała
do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to
właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy
młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również
wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny.
Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto
zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste -
wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam
tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają
w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu
wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu.
Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką.
Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy
muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami
wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać
swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone
tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane
nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze
wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: "
Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności
- nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać
sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości,
pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie
zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości
zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam
nadzieję, że będę w stanie im sprostać.
1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć
m.in. w następujących publikacjach:
- Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina
Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996
- Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania,
pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996
- S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów
1997
2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki
Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa
Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
Było reperowanie, łatanie, klejenie, protezowanie i prasowanie. Na nowy rok prezbiterium Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze zyskało nowy blask. Po czterech miesiącach prac, zakończyły się zabiegi konserwatorskie przy obiciach kurdybanowych ścian - północnej i południowej- w prezbiterium Kaplicy z Cudownym Obrazem Matki Bożej. Kurdybany te pochodzą z 1965r., a takie obicia, jak wynika z opisów historycznych, były tu już w XVI w.
Podziel się cytatem
Jak wyjaśnia Ewa Gliwa - Kawecka konserwator dzieł sztuki jasnogórskie kurdybany zostały przede wszystkim oczyszczone z zabrudzeń i zrekonstruowane zostały wszystkie miejsca pęknięć czy rozdarć. Prace ze względu na sprawowane Msze św. i pielgrzymów wykonywane były nocami. Jak dalej wyjaśnia Gliwa-Kawecka jasnogórskie kurdybany charakteryzują się wybijanymi w skórze drobnymi wzorkami, które układają się w większe wzory i na końcu dodana była warstwa barwna, która daje swoistą głębię. Wszystko utrzymane w tonacji złoto-zielono-czerwonej. Na zielonym tle rozmieszczone są motywy stylizowanego ornamentu rozwiniętego liścia akantu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.