Reklama

Wczoraj, dziś, jutro

Niebieska klasa?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Niedziela i Pan Jasny siedzieli sobie w kawiarence przy liceum, które tak naprawdę nie było ich liceum, ale przypominało im przeszłość durną i chmurną. Popijając herbatę, patrzyli z zainteresowaniem na ubranych odświętnie uczniów, którzy z widoczną ulgą na twarzach cieszyli się z zakończenia roku szkolnego.

- Nie wiedzą jeszcze biedaki, że skończył się ich najpiękniejszy okres w życiu - z uśmiechem powiedział Jasny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Myśmy mieli cztery lata na to, żeby się zżyć, a oni tylko trzy - dodał Niedziela.

- No właśnie, trzy czy cztery… Jest to jednak czas wchodzenia w dorosłe życie.

Reklama

- Byliśmy klasą humanistyczną w strzyżowskim liceum - kontynuował Niedziela. - Traktowali nas gorzej od klas mat.-fiz. czy biol.-chem. Krzywdy rekompensowaliśmy sobie na boisku piłkarskim. Ogrywaliśmy „w nogę” wszystkich. W drugiej klasie pokonywaliśmy roczniki starsze od nas o dwa lata… Graliśmy w czasie przerw i po lekcjach na asfaltowym szkolnym boisku… Henryk, chociaż grywał w prawdziwym klubie sportowym na pozycji bramkarza, w licealnych meczach grał w polu, a na bramce stał Jan… Jurek był dobry, zawzięty, Jacek o grubej łydce miał kopa, lewa noga Wiesława z dryblingiem była super, Andrzej zaś poruszał się elegancko, ale jednocześnie bardzo skutecznie, wysoki i chudy Wacław brał na głowę każdą piłkę, Wiktor natomiast był prawie zawodowym koszykarzem, no i jeszcze jeden… Wiesiek… Kazimierz… tak to chyba wszyscy chłopcy… chyba…

- A Pan?

- Ja za dużo się kiwałem, co czasami irytowało kolegów… Na asfaltowym boisku szybko zdzierała się skórzana piłka i podeszwy trampek czy tenisówek. Upadki kończyły się obtarciami. Zahartowaliśmy się…

- A jak z nauką?

- Jakby to Panu powiedzieć - wyszliśmy na ludzi. Nasz bramkarz klasowy Jan został biskupem i mam nieodparte wrażenie, że swoim schorowanym ciałem broni naszej bramki przed siłami złego. Nawet nasz wychowawca, który - jak pamiętam - chyba nie był wtedy zbyt wierzący, to teraz nie tylko ciałem, umysłem, ale i duchem jest z nami na życiowym boisku... I kopie ten nasz wspólny los!

- Panie Niedziela, coś Pan tego…!

- Biskup Janek broni każdy strzał losu… Nie ma mocnych… Mamy od czasu do czasu zgrupowania klasowe i szlifujemy formę na wspólnej Mszy św. Tak, tak, a potem mamy obóz kondycyjny, z błogosławieństwem i obecnością Biskupa… Panie Jasny, po prostu staramy się o awans do ligi niebieskiej. Jak zwykle nie poddajemy się i musimy wygrać…

- A dziewczyny? Mówi Pan tylko o kolegach!

- Mamy orędowniczkę w niebie… Grażynka, nasza przewodnicząca klasowa, odeszła pierwsza… Panie Jasny, nasze dziewczyny zawsze były jak anioły… One zawsze były niebieskie!

2013-07-01 13:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa w obliczu sprzeciwu. Różaniec w obronie życia i kontrpikieta w Lublińcu

2026-10-05 19:02

[ TEMATY ]

pikieta

Joanna Popławska/Niedziela

Od ponad roku w centrum Lublińca gromadzą się obrońcy życia, by z różańcem w ręku prosić o ocalenie nienarodzonych dzieci. Choć inicjatywa regularnie spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami, w minioną sobotę uczestnicy po raz pierwszy musieli zmierzyć się z bezpośrednią kontrmanifestacją. Ich odpowiedzią była chrześcijańska troska i modlitwa za protestującą młodzież.

Comiesięczne spotkania przy Alei Solidarności w Lublińcu, organizowane przez Fundację „Życie i Rodzina”, wpisały się już w krajobraz miasta jako świadectwo wiary i odważnego upominania się o najsłabszych. Publiczne Różańce o Zatrzymanie Aborcji od samego początku wymagają od ich uczestników dużej determinacji. Osoby trwające na modlitwie regularnie doświadczają internetowego hejtu oraz słownych zaczepek ze strony niektórych przechodniów. Agresja przybierała niekiedy formę materialną – w ubiegłym roku doszło do dewastacji stojaków z plakatami pro-life.
CZYTAJ DALEJ

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

książka

książki

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są: 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję